Kolejna afera korupcyjna na Ukrainie. Zamieszany prokurator generalny

Dodano:
Banknoty hrywny - zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Roman Synkevych
Prokurator generalny Ukrainy zrezygnował z posady w związku ze skandalem korupcyjnym w call center.

Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko zrezygnował ze stanowiska w związku z oskarżeniami o korupcję. Sprawa dotyczy oszustw telefonicznych i "prania brudnych pieniędzy" dokonywanych za pośrednictwem nielegalnych centrów telefonicznych.

Oskarżenia pojawiły się po przeszukaniu biura Krawczenki przez ukraińskich śledczych ds. korupcji, którzy w minionym tygodniu stwierdzili, że zidentyfikowali proceder prania pieniędzy, którym kierował urzędnik z biura prokuratora generalnego.

Skandal z centrami telefonicznymi. Prokurator generalny Krawczeko rezygnuje

W liście rezygnacyjnym Krawczenko oznajmił, że nie chce, aby jego stanowisko było wykorzystywane jako "narzędzie do konfrontacji politycznej". Oskarżenia wobec siebie odrzuca jako "bezpodstawne". Jak przekonuje, nie doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.

Jednak według ustaleń ukraińskiego Narodowego Biura Antykorupcyjnego (NABU) i Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) sieć w biurze Krawczenki otrzymywała pieniądze w celu ochrony call center, które przeprowadzały oszustwa telefoniczne i "prały miliony brudnych aktywów".

W ramach operacji Kartagina, NABU opublikowało zdjęcia otwartego sejfu wypełnionego plikami gotówki. Niektóre media donosiły, że sejf ten znajdował się w prokuraturze, ale prokurator generalny zdementował te informacje.

NABU wskazała, że pieniądze te wykorzystano do zakupu nieruchomości, biżuterii i innych wartościowych przedmiotów.

Zełenski próbował wcześniej osłabić organy antykorupcyjne – NABU i SAP

Prezydent Ukrainy nie skomentował jeszcze publicznie decyzji prokuratora generalnego o rezygnacji.

Zełenski próbował wcześniej ustawowo osłabić kompetencje NABU i SAP, jednak w wyniku protestów społecznych i prawdopodobnie nacisków z Waszyngtonu, musiał umożliwić im działalność. Prezydent przywrócił swobodę dwóm organom antykorupcyjnym, jednak nadal pojawiają się pytania dotyczące jego zaangażowania w reformę antykorupcyjną.

To dzięki NABU i SAP niektóre działania korupcyjne ludzi władzy, w tym z bliskiego otoczenia Wołodymyra Zełenskiego, mogą zostać wykryte i ujawnione. Jedną z głośniejszych spraw była afera Tymura Mindicza czy Andrija Jermaka.

Źródło: BBC / Unian / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...