Morawiecki zwrócił się do Konfederacji. "Tam, gdzie mamy wspólny cel"

Dodano:
Były szef rządu, przewodniczący KP Rozwój Plus Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Bartosz Bocheńczak, kandydat Konfederacji prawdopodobnie nie wystartuje w Krakowie. Głos zabrał Mateusz Morawiecki.

Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl poinformował w poniedziałek, że komisja nadal weryfikuje podpisy złożone przez troje kandydatów: Bartosza Bocheńczaka (Konfederacja), Darię Gosek-Popiołek (Lewica) oraz Sławomira Pietrzyka (SDPL). – Decyzje będą podjęte we wtorek – dodał. Według nieoficjalnych informacji kandydatury Bartosza Bocheńczaka nie uda się jednak zarejestrować. Sprawa jest szeroko komentowana w mediach.

Morawiecki broni Bocheńczaka

Głos postanowił zabrać m.in. były premier Mateusz Morawiecki. Polityk podkreślił we wpisie na X, że "to, co wydarzyło się w Krakowie, trudno uznać za normalne". Bocheńczak miał przecież duży zapas podpisów, a prawdopodobnie komisja uniemożliwi mu kandydowanie.

"Kandydat prowadzi kampanię, zbiera podpisy z dużym zapasem, a ostatecznie nie może wystartować. Niezależnie od politycznych sympatii – taka sytuacja powinna skłaniać do refleksji nad tym, czy procedury wyborcze faktycznie służą obywatelom" – zwrócił uwagę Morawiecki.

Lider Rozwoju Plus napisał, że skoro Konfederacja zdecydowała się na samodzielny start, to szkoda, że wyborcy nie będą mogli tej kandydatury ocenić przy urnach.

Apel do Konfederacji

Morawiecki zwrócił się do Konfederacji. "Jedna spokojna uwaga do kolegów z Konfederacji. Ostatnio coraz częściej próbowaliście ustawiać się w roli szefa całej prawicy. Spokojnie. Na takie rozstrzygnięcia przyjdzie jeszcze czas. Polityka to nie konkurs na to, kto głośniej ogłosi się liderem" – napisał.

"Dziś ważniejsze jest coś innego: współpraca tam, gdzie mamy wspólny cel, odsunięcie złego rządu i przygotowanie poważnego planu dla Polski" – czytamy dalej.

"Polacy nie będą nas rozliczać z konkursu ambicji. Rozliczą nas ze skuteczności. Najpierw Polska. Potem partyjne ambicje. Rozwój albo krach" – podsumował były szef rządu.

Źródło: DoRzeczy.pl / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...