Jarosław Kaczyński ogłosił w środę, że PiS założy pakt senacki z Bezpartyjnymi Samorządowcami. W reakcji Sławomir Mentzen napisał, że aby tzw. prawicowy pakt senacki mógł realnie powstać potrzebne jest spełnienie dwóch warunków. Po pierwsze patronat prezydenta Nawrockiego i po drugie trzy liczące się partie na pokładzie, a w razie rozłamu w PiS – cztery.
Takie przekonanie politycy Konfederacji wyrażali już wcześniej, podkreślając, że formuła szerokiego paktu opozycyjnego jest do zrobienia mimo olbrzymich różnic programowych między poszczególnymi członami takiego układu. W obecnej sytuacji jednomandatowa ordynacja w wyborach do Senatu powoduje, że dwie Konfederacje i PiS, a być może jako kolejny człon ewentualna partia Mateusza Morawieckiego, byłyby faworytem do zdobycia większości w Senacie. Z kolei ich samodzielne starty w zasadzie gwarantowałyby wygraną lewicowego bloku Donalda Tuska.
Pakt senacki. Tuduj: Pewnego rodzaju konieczność
W rozmowie na antenie Polsat News poseł Krzysztof Tuduj powiedział, że wszyscy zajmujący się polityką analitycy dobrze wiedzą o tym, że "jeżeli nie będzie paktu senackiego po prawej stronie to Senat będzie zdominowany przez obecne siły rządzące". – Jest o więc pewnego rodzaju konieczność – przyznał parlamentarzysta.
Tuduj powiedział, że rozpoczynanie przez Prawo i Sprawiedliwość rozmów na temat paktu z Bezpartyjnymi Samorządowcami, którzy notują w sondażach niespełna 1 procent, to raczej polityczna satyra.
Konfederacja Korony Polskiej proponowała już w 2025 roku
Wiceprezes formacji Grzegorza Brauna Roman Fritz przypomniał kilka dni temu w rozmowie na kanale Do Rzeczy, że Korona już w grudniu ub. złożyła PiS-owi i Konfederacji propozycję zawiązania na wybory niepodległościowego paktu senackiego.
– Było zaproszenie, a milczenie było nam odpowiedzią i pozostaje do dziś – powiedział. – Prezes Kaczyński obwieścił światu, że skumał się z panem Wochem. Życzę wszystkiego najlepszego, tylko rzeczywiście sprawa jest poważna – dodał, zaznaczając, że droga, by to wszystko dogadać jest trudna, bo czas ucieka, ale bez tzw. szerokiego bloku prawicy, wygrana obozu lewicowego w Senacie jest pewna – powiedział Fritz.
Czytaj też:
Polityk PiS: Lada dzień rozstrzygnięcie i powrót do najważniejszych tematów Czytaj też:
PiS albo Rozwój Plus. Müller: Fałszywa alternatywa
