Czarnek: Konieczny pokój na prawicy

Czarnek: Konieczny pokój na prawicy

Dodano: 
Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera
Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Z Przemysławem Czarnkiem, prawnikiem, profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, oficjalnym kandydatem PiS na premiera rozmawia Ryszard Gromadzki.

Ryszard Gromadzki: Czy porzekadło „Co cię nie zabije, to cię wzmocni” adekwatnie opisuje sytuację w Prawie i Sprawiedliwości po wyjściu z partii grupy parlamentarzystów, z byłym premierem Mateusz Morawieckim na czele?

Przemysław Czarnek: Jeśli ktoś chce, to może do tej sytuacji tak podchodzić. Ja generalnie nie jestem zwolennikiem tego przysłowia zarówno w odniesieniu do życia codziennego, jak i publicznego. W bardzo wielu przypadkach w życiu to, co nie zabija, może poważnie okaleczyć, a co najmniej osłabić. Co do Prawa i Sprawiedliwości, mamy do czynienia z innym przypadkiem, nie ma mowy o zabiciu czy nawet okaleczeniu naszego ugrupowania. To są turbulencje, które nigdy nie są dobre dla jakiejkolwiek formacji i nigdy nie są dobre dla polskiej prawicy. Ale to już za nami – robimy swoje, mamy dobre propozycje programowe, dobrych, pracowitych parlamentarzystów, chętne do pracy struktury i walczymy o zwycięstwo.

Wyjście stowarzyszenia Morawieckiego ze struktur Prawa i Sprawiedliwości to woda na młyn dla Donalda Tuska? Dywersja na prawicy?

Wywiad zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Rozmawiał: Ryszard Gromadzki
Czytaj także