"Rozliczymy do spodu". Żurek odpowiada na sprawę Przyłębskiej
Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie byłej prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Chodzi o zmiany w składach sędziowskich TK. Zdaniem fundacji mogło dochodzić do nich z naruszeniem prawa. Fundacja wskazuje co najmniej 176 takich przypadków. Przepis, na który powołuje się fundacja, przewiduje za to karę nawet do 10 lat więzienia.
Fundacja składa zawiadomienie do prokuratury ws. Przyłębskiej
Z uzyskanych danych wynika, że w latach 2015–2020 składy sędziowskie zmieniono w 885 sprawach. Fundacja wskazała co najmniej 176 przypadków, w których powodem zmiany nie była śmierć sędziego ani zakończenie jego kadencji.
Fundacja twierdzi, że opisane działania mogą być rozpatrywane na podstawie art. 231 par. 2 Kodeksu karnego. Dotyczy on przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Grozi za to kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Julia Przyłębska w środę na platformie X stanowczo zaprzeczyła oskarżeniom fundacji.
Żurek: Rozliczymy do spodu
Prokuratura Krajowa poinformowała w środę na platformie X, że "zawiadomienie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka dotyczące podejrzenia bezprawnego manipulowania składami orzekającymi Trybunału Konstytucyjnego zostanie rozpoznane przez działający w Prokuraturze Krajowej Zespół ds. zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń wydanych przez sędziów nominowanych w procedurze z udziałem KRS ukształtowanej po 2017 roku".
Waldemar Żurek, odnosząc się do zawiadomienia, stwierdził we wpisie na platformie X, że "lata ręcznego sterowania wyrokami pod dyktando polityczne nie zostaną zamiecione pod dywan". "Rozliczymy do spodu" – podkreślił minister sprawiedliwości i prokurator generalny.