Willa, BMW i Tajlandia. Poseł KO miał przyjmować luksusowe korzyści

Dodano:
Wojciech Król, poseł KO Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Luksusowa willa, samochody, wyjazdy do Włoch, opłacona podróż do Tajlandii i 2,5 tys. euro – takie korzyści miał, według Prokuratury Europejskiej, przyjmować poseł KO Wojciech Król od dwóch przedsiębiorców.

Do najnowszego wniosku Prokuratury Europejskiej dotyczącego Wojciecha Króla dotarli dziennikarze Polsat News Marcin Fijołek i Adrian Żuchewicz. 31 lipca Sejm uchylił immunitet posła, ale nie zgodził się na jego zatrzymanie. PE chce jednak zastosowania wobec polityka tymczasowego aresztowania.

Śledczy opisują dwa nowe wątki dotyczące możliwych przestępstw korupcyjnych.

Tajlandia, Mercedes i "kogut"

Pierwszy dotyczy przedsiębiorcy z branży motoryzacyjnej. Według PE Król miał otrzymać od niego 2,5 tys. euro, korzystać z luksusowego Mercedesa podczas dwóch wyjazdów do Włoch oraz polecieć na opłaconą przez biznesmena wycieczkę do Tajlandii. Przedsiębiorca miał pokryć koszty lotów i apartamentu dla dwóch osób.

W zamian poseł miał obiecywać pomoc w zdobywaniu kontraktów m.in. z MON i MSWiA. Miał także pośredniczyć przy umowie z podmiotem z Wietnamu wartej 100 mln zł. Według śledczych zagwarantował sobie 3-procentową prowizję, czyli potencjalnie 3 mln zł. Kontrakt ostatecznie nie doszedł do skutku.

Firma przedsiębiorcy miała również zamontować na życzenie Króla w używanym przez niego samochodzie sygnalizację świetlno-dźwiękową przeznaczoną dla pojazdów uprzywilejowanych. Miało mu to pomagać m.in. w sprawniejszym przekraczaniu wschodniej granicy.

Willa za 3,8 mln zł i BMW

Drugi wątek dotyczy dewelopera. Według PE miał on sfinansować wykończenie i wyposażenie luksusowej willi w Tychach wartej 3,8 mln zł. Król mieszkał w nieruchomości, formalnie płacąc 5 tys. zł czynszu miesięcznie. Śledczy oceniają, że stawka rynkowa wynosiła od 12 do 26 tys. zł.

Deweloper miał też przekazać posłowi do bezpłatnego użytkowania BMW. W zamian Król miał, powołując się na wpływy w resortach klimatu, energii i aktywów państwowych, pomagać przy projektach związanych z transformacją energetyczną. Potencjalne kontrakty miały być warte około 100 mln zł.

PE twierdzi również, że gdy 23 kwietnia do Króla przyszli funkcjonariusze CBA, poseł przed przekazaniem telefonu usuwał rozmowy z przedsiębiorcami z WhatsAppa. Śledczy mieli odzyskać skasowane wiadomości.

Prokuratura Europejska ocenia, że zgromadzono "nowe dowody wskazujące na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Wojciecha Króla kolejnych przestępstw korupcyjnych". Każdy z opisanych czynów jest zagrożony karą do ośmiu lat więzienia. Wniosek o zgodę na zastosowanie tymczasowego aresztowania trafił do Sejmu.

Kilka dni temu Król przestał być wiceprzewodniczącym Koalicji Obywatelskiej. Opisywane działania są zarzutami Prokuratury Europejskiej i nie przesądzają o winie polityka.

Źródło: Interia.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...