Szydło drwi z Konfederacji. To może zaboleć Mentzena

Dodano:
Beata Szydło Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Bartosz Bocheńczak nie wystartuje na prezydenta Krakowa. – Konfederacja pokazała swoją sprawczość – oceniła była premier Beata Szydło.

Komisarz Wyborczy w Krakowie uznał odwołanie kandydata Konfederacji od decyzji Miejskiej Komisji Wyborczej za nieuzasadnione. Ponowne sprawdzenie list poparcia nie tylko nie pozwoliło politykowi przekroczyć wymaganego progu 3 tys. podpisów. Wykazało, że prawidłowych podpisów jest o 133 mniej, niż ustalono wcześniej.

Miejska Komisja Wyborcza sprawdziła wcześniej 5033 podpisy. Za prawidłowe uznano 2878, a 2155 zakwestionowano. Bocheńczakowi brakowało wówczas 122 podpisów do rejestracji. Krakowska delegatura Krajowego Biura Wyborczego podała po kolejnej weryfikacji, że sprawdzono 5034 podpisy. Tym razem za prawidłowe uznano 2745, a 2289 za nieprawidłowe. Tym samym dystans do wymaganego minimum zwiększył się ze 122 do 255

Szydło: Nie cieszę się absolutnie z tego, że na prawicy są podziały

Do kłopotów Konfederacji w Krakowie nawiązała w środę w rozmowie z Polsat News europosłanka PiS Beata Szydło.

– Nie cieszę się absolutnie z tego, że na prawicy są podziały, że są różnice, które prowadzą do tego, że w tej chwili nie ma tej jedności, ale mówię tutaj również o Konfederacjach – powiedziała była premier.

Jak stwierdziła Szydło, "Konfederacja swoją sprawczość pokazała w Krakowie, nie rejestrując swojego kandydata". – Więc te kłótnie i te podziały są zupełnie niepotrzebne – dodała.

Była premier: To czas, by ugrupowania prawicowe wreszcie się ogarnęły

Była szefowa rządu podkreśliła jednocześnie, że "to jest ten czas, żeby ugrupowania konserwatywne, prawicowe, wreszcie się – mówiąc kolokwialnie – ogarnęły i zabrały do roboty".

Szydło odniosła się również do sytuacji jej własnego ugrupowania. – Uważam, że Prawo i Sprawiedliwość zawsze było ugrupowaniem, które kojarzyło się właśnie z taką solidarnością społeczną i z równymi szansami dla wszystkich. Dzisiaj, kiedy spotykam ludzi, którzy mówią mi, że pamiętają nasze rządy, to przede wszystkim podkreślają właśnie to, że przywróciliśmy tę godność każdemu i wyrównaliśmy szanse, i to była wielka wartość. (...) Chciałabym, żeby to było kontynuowane – powiedziała deputowana do Parlamentu Europejskiego.

Źródło: Polsat News / TVN24, Gazeta Krakowska, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...