Tusk powinien siłowo przejąć TK? Zaskakujące wyniki sondażu
Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i jeden z najbliższych współpracowników premiera Donalda Tuska, został wybrany przez Sejm na sędziego TK 4 września.
Jego kandydatura budzi kontrowersje, m.in. ze względu na wcześniejszą pracę w administracji rządowej oraz wątpliwości dotyczące spełnienia wymogu co najmniej dziesięcioletniego wykonywania zawodu radcy prawnego.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował już jakiś czas temu, że przed zaproszeniem Berka na ślubowanie, należy wyjaśnić wątpliwości dotyczące spełnienia przez niego wymogów formalnych. Chodzi o wymagany staż zawodowy. Ustawa o statusie sędziów TK odsyła w tym zakresie do wymagań stawianych kandydatom na sędziów Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jednym z nich jest co najmniej 10 lat wykonywania m.in. zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza.
Siłowe przejęcie TK?
Informacje o mobilizacji policji i rzekomych przygotowaniach do interwencji w TK krążą w mediach od kilku dni. Według nieoficjalnych doniesień celem tych działań miałoby być zablokowanie prezesowi Trybunału Bogdanowi Święczkowskiemu dostępu do miejsca pracy.
– Jeżeli pan przedtem minister, a teraz sędzia Berek mówi, że spełnia kryteria dlatego, że posiada odpowiednie zaświadczenia i opinie wystawione przez korporacje radców prawnych, to dla mnie jest to bardziej wiążące niż to, co wygadują politycy PiS – wskazał Zgorzelski.
Polacy podzieleni
Z najnowszego sondażu wprost.pl wynika, że Polacy są podzieleni w sprawie możliwości siłowego przejęcia trybunału. 36,7 proc. respondentów uważa to za złe rozwiązanie. Zaskakująco duży jest odsetek osób, które uważają, że rząd powinien rozwiązać pat wokół TK właśnie w ten sposób. Opowiedziało się za tym 30,1 proc. ankietowanych. Zdania w tej sprawie nie ma 33,2 proc. badanych.