Tomczyk: Informacje dot. możliwych zagrożeń są bardzo poważne
W Sejmie odbyło się wystąpienia wiceszefa MON Cezarego Tomczyka. Polityk przekazał informacje dotyczące potencjalnych zagrożeń dla Polski. Wskazał, że zarówno nasze, jak i sojusznicze służby od wielu miesięcy ostrzegają o potencjalnej eskalacji ze strony Rosji.
– Eskalacja obejmuje akty dywersji, kierowanie rakiet i dronów na terytorium RP, zlecanie zabójstw, może to dotyczyć ludzi, którzy dzisiaj sprawują naczelne funkcje w przemyśle obronnym, może to dotyczyć funkcjonariuszy państwa, ale także najważniejszych osób w państwie – powiedział.
Tomczyk: Poważne zagrożenia
Tomczyk stwierdził, że informacje przekazane przez służby wskazują na potencjalne poważne zagrożenie bezpieczeństwa państwa.
– Chciałbym to jednoznacznie powiedzieć, że przed nami na pewno trudne miesiące, a przed Ukrainą miesiące krytyczne. Z punktu widzenia Rosji dzisiaj najważniejsze jest to, żeby wykorzystać jesień i zimę do tego, żeby właśnie zdławić ukraiński opór, żeby powstrzymać pomoc wojskową, która płynie do Ukrainy i żeby zrobić wszystko, żeby Ukraina upadła. My powinniśmy robić coś dokładnie odwrotnego niż Rosja – powiedział.
Wiceminister przyznał również, że należy brać pod uwagę "najczarniejszy scenariusz".
– Polska dokonuje dziś wielkiego wysiłku, aby przygotować się na każdy scenariusz. Od właśnie różnego rodzaju naruszeń, aż do tego najczarniejszego scenariusza, który wszyscy w oczywisty sposób zawsze w Polsce powinniśmy brać pod uwagę – wskazał.
Polityk powiedział, że dobre relacje osobiste Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem są obecnie bardzo potrzebne Polsce.
– Kibicuję tym relacjom i polski rząd kibicuje tym relacjom, jednocześnie będąc w Białym Domu kilka miesięcy temu usłyszałem jasno, że podpis premiera Tuska jest potrzebny z punktu widzenia rozpoczęcia całego procesu planowania ewentualnych baz amerykańskich w Polsce – powiedział.