Spięcie w programie znanej dziennikarki. Minister nie wytrzymała

Dodano:
Monika Olejnik, dziennikarka TVN24 Źródło: YouTube / tvn24
Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz starła się z Moniką Olejnik w TVN24. Poszło o pytania o Polskę 2050.

W środowym wydaniu "Kropki nad i" w TVN24 doszło do wyraźnego spięcia między Moniką Olejnik a minister funduszy i polityki regionalnej Polski Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Rozmowa dotyczyła m.in. sytuacji w Polsce 2050 i przyszłości Szymona Hołowni w klubie parlamentarnym. W pewnym momencie minister zaczęła jednak kwestionować sens pytań prowadzącej. Jej słowa spotkały się ze stanowczą reakcją dziennikarki.

Spięcie w "Kropce nad i". Pełczyńska-Nałęcz była zirytowana pytaniami

Jednym z pierwszych tematów rozmowy była kwestia ewentualnego objęcia przez Szymona Hołownię funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Polski 2050.

– Na ten moment jest wszystko bez zmian. Szefem klubu jest Paweł Śliz – zaznaczyła minister.

Monika Olejnik nawiązała następnie do wcześniejszej rozmowy z Szymonem Hołownią na antenie TVN24 i zapytała Pełczyńską-Nałęcz, czy pozostaje z nim w kontakcie.

– Oczywiście. (...) Rozmawiamy. Ostatnio w czasie jego urodzin – odpowiedziała.

– No to fantastycznie i wtedy państwo sobie wyjaśnili sprawy? – nie odpuszczała prowadząca.

"Myślę, że to ludzi w ogóle nie interesuje"

W tym momencie rozmowa wyraźnie nabrała ostrzejszego tonu. Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, że jej zdaniem program zbyt długo skupia się na wewnętrznych sprawach Polski 2050.

– Pani redaktor, no naprawdę, mam wrażenie, że na świecie, (...) w Polsce dzieją się ważne rzeczy. Są bardzo ważne rzeczy koalicyjnie do zrobienia, na które ludzie czekają, a my tu, za przeproszeniem, od 10 min rozmawiamy: co, kto, komu, gdzie – stwierdziła, nie kryjąc irytacji.

– Nie, od sześciu. Ja bym o to pytała, gdyby... – próbowała odpowiedzieć Monika Olejnik.

Pełczyńska-Nałęcz dodała jednak: – Myślę, że to ludzi w ogóle nie interesuje.

Prowadząca nie pozostawiła tego komentarza bez odpowiedzi. Olejnik wskazała, że sprawy dotyczące partii mogą interesować przynajmniej część jej wyborców. – No myślę, że jednak wyborców Polski 2050 nie jest tak dużo, ale trochę interesuje, co się dzieje w partii, tak mi się wydaje, dlatego o to pytam – odpowiedziała dziennikarka.

Pełczyńska-Nałęcz wróciła wówczas do kwestii przyszłości klubu parlamentarnego i jeszcze raz przedstawiła stanowisko dotyczące Szymona Hołowni.

– Mówię, jaki jest stan spraw partii. Mogę powtórzyć jeszcze raz – szefem klubu Paweł Śliz jest i będzie. Są dwie ministry w rządzie, na ten moment nie ma żadnej decyzji w partii, żeby to się miało zmienić – podsumowała, kończąc temat.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...