W środowym wydaniu "Kropki nad i" w TVN24 doszło do wyraźnego spięcia między Moniką Olejnik a minister funduszy i polityki regionalnej Polski Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Rozmowa dotyczyła m.in. sytuacji w Polsce 2050 i przyszłości Szymona Hołowni w klubie parlamentarnym. W pewnym momencie minister zaczęła jednak kwestionować sens pytań prowadzącej. Jej słowa spotkały się ze stanowczą reakcją dziennikarki.
Spięcie w "Kropce nad i". Pełczyńska-Nałęcz była zirytowana pytaniami
Jednym z pierwszych tematów rozmowy była kwestia ewentualnego objęcia przez Szymona Hołownię funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Polski 2050.
– Na ten moment jest wszystko bez zmian. Szefem klubu jest Paweł Śliz – zaznaczyła minister.
Monika Olejnik nawiązała następnie do wcześniejszej rozmowy z Szymonem Hołownią na antenie TVN24 i zapytała Pełczyńską-Nałęcz, czy pozostaje z nim w kontakcie.
– Oczywiście. (...) Rozmawiamy. Ostatnio w czasie jego urodzin – odpowiedziała.
– No to fantastycznie i wtedy państwo sobie wyjaśnili sprawy? – nie odpuszczała prowadząca.
"Myślę, że to ludzi w ogóle nie interesuje"
W tym momencie rozmowa wyraźnie nabrała ostrzejszego tonu. Pełczyńska-Nałęcz zwróciła uwagę, że jej zdaniem program zbyt długo skupia się na wewnętrznych sprawach Polski 2050.
– Pani redaktor, no naprawdę, mam wrażenie, że na świecie, (...) w Polsce dzieją się ważne rzeczy. Są bardzo ważne rzeczy koalicyjnie do zrobienia, na które ludzie czekają, a my tu, za przeproszeniem, od 10 min rozmawiamy: co, kto, komu, gdzie – stwierdziła, nie kryjąc irytacji.
– Nie, od sześciu. Ja bym o to pytała, gdyby... – próbowała odpowiedzieć Monika Olejnik.
Pełczyńska-Nałęcz dodała jednak: – Myślę, że to ludzi w ogóle nie interesuje.
Prowadząca nie pozostawiła tego komentarza bez odpowiedzi. Olejnik wskazała, że sprawy dotyczące partii mogą interesować przynajmniej część jej wyborców. – No myślę, że jednak wyborców Polski 2050 nie jest tak dużo, ale trochę interesuje, co się dzieje w partii, tak mi się wydaje, dlatego o to pytam – odpowiedziała dziennikarka.
Pełczyńska-Nałęcz wróciła wówczas do kwestii przyszłości klubu parlamentarnego i jeszcze raz przedstawiła stanowisko dotyczące Szymona Hołowni.
– Mówię, jaki jest stan spraw partii. Mogę powtórzyć jeszcze raz – szefem klubu Paweł Śliz jest i będzie. Są dwie ministry w rządzie, na ten moment nie ma żadnej decyzji w partii, żeby to się miało zmienić – podsumowała, kończąc temat.
Czytaj też:
Kontrowersyjny program TVP Info. Są wyniki Czytaj też:
Burza wokół serialu TVN. "Jak oni mogli? Koszmar"
