Następny skandal w Szpitalu Południowym. Nie żyje dziecko

Dodano:
Warszawski Szpital Południowy Źródło: PAP / Marcin Obara
Kobieta z pękniętą macicą i krwotokiem wewnętrznym trafiła do Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie przez trzy godziny na lekarza. Gdy pomoc nadeszła, było już za późno. Córka kobiety zmarła.

W czerwcu kobieta w 22. tygodniu ciąży trafiła na SOR w Szpitalu Południowym. Ginekolog miał być niezwłocznie. Lekarz przybyła na miejsce dopiero po trzech godzinach. Pojawiła się dopiero po tym, jak pielęgniarka ponownie zadzwoniła na oddział ginekologii.

– Czekałam z umierającym dzieckiem w brzuchu kompletnie sama. Gdy mówiłam, że boli mnie przeraźliwie, nikt nie reagował – mówi kobieta w rozmowie z Onetem.

Kobieta przez trzy godziny nie otrzymała profesjonalnej pomocy która mogła ocalić życie jej dziecka. Nie podłączono jej do KTG, ani nie wykonano USG.

Przypomnijmy, że to właśnie o serii skandali i afer w Szpitalu Południowym od miesięcy informują media. Kobieta w ciąży trafiła do szpitala tuż po wybuchu afery z Dawidem Kacprzykiem.

"Gdzie byliście przez trzy godziny"

W dokumentacji SOR stan kobiety określono jako „dobry”, choć z powodu gromadzącej się w jamie brzusznej krwi nie była nawet w stanie samodzielnie dotrzeć do gabinetu USG. Później ustalono, że straciła około trzech litrów krwi, a w jej jamie otrzewnej zgromadziło się ponad dwa litry. Po ratującej życie operacji pozostało jej ponad 40 szwów oraz 17-centymetrowa blizna.

Podczas badania USG ginekolog zauważył, że tętno płodu wynosi zaledwie 90 uderzeń na minutę, podczas gdy prawidłowa wartość to około 140–150. Jednocześnie stwierdził obecność krwi w jamie brzusznej i zaczął podejrzewać pęknięcie macicy. Natychmiast zdecydowano o konieczności przeprowadzenia operacji. Podczas zabiegu córkę kobiety znaleziono poza macicą. Przez dwie godziny medycy próbowali uratować dziewczynkę. Dziecko tylko raz spróbowało samodzielnie zaczerpnąć powietrza.

Kobieta pytała personel, "gdzie byliście przez te trzy godziny?", ale od nikogo nie otrzymała odpowiedzi. Teraz zapowiada złożenie skargi do Rzecznika Praw Pacjenta, a także rozważa zawiadomienie prokuratury.


Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...