Nawrocki kontra Onet. Dziennikarze portalu nie stawili się w sądzie
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa proces cywilny o ochronę dóbr osobistych, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył wydawcy Onetu. Sprawa dotyczy publikacji portalu z okresu kampanii prezydenckiej, w których pojawiały się zarzuty dotyczące udziału Nawrockiego w nielegalnym procederze.
W czwartek przed sądem mieli pojawić się kolejni świadkowie wskazani przez stronę pozwaną. Byli to dziennikarze Onetu: Magdalena Rigamonti, Kamil Dziubka i Magdalena Gałczyńska.
Jak informuje Niezalezna.pl, żadne z nich nie stawiło się na posiedzeniu, a ich nieobecność nie została usprawiedliwiona. Co więcej, pełnomocnicy RASP wycofali wnioski dowodowe dotyczące ich przesłuchania.
W czwartek zeznania złożyli natomiast dziennikarz "Newsweeka" Jacek Gądek oraz Jakub Kudła, Head of Media Legal w Ringier Axel Springer Polska.
Świadek zeznawał z aresztu
W procesie pojawił się także wątek Olgierda L., pseudonim "Olo". Jak przekazał Andrzej Stankiewicz podczas rozmowy z Magdaleną Rigamonti, mężczyzna został już przesłuchany w charakterze świadka.
Olgierd L. przebywa obecnie w areszcie tymczasowym. Został zatrzymany przez ABW pod koniec 2024 roku. Według opisywanych informacji był wcześniej skazany i obecnie ciążą na nim zarzuty.
Proces rozpoczął się we wtorek i odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Jak potwierdził Niezalezna.pl Jakub Kudła, pierwotnie to pełnomocnicy RASP wystąpili o wyłączenie jawności. Prawnik tłumaczył, że chodziło przede wszystkim o ochronę świadków. Sąd, przychylając się do wniosku, miał jednak wskazać w uzasadnieniu na potrzebę ochrony dóbr osobistych powoda.
Już podczas pierwszego dnia procesu strona pozwana wystąpiła z kolei o przywrócenie jawności postępowania. Sąd nie uwzględnił tego wniosku, wskazując na potrzebę zapewnienia spokojnego przebiegu procesu i zachowania porządku na sali.
Wcześniej zeznania złożyli m.in. redaktor naczelny Onetu Bartosz Węglarczyk oraz dziennikarz Andrzej Stankiewicz.
Sam proces ma charakter cywilny i dotyczy ochrony dóbr osobistych. Na obecnym etapie sąd nie rozstrzygnął zasadności zarzutów będących przedmiotem sporu między Nawrockim a wydawcą Onetu.