Ekspert po stronie Nawrockiego w sporze dotyczącym Berka. "Ma wręcz obowiązek"
W środę rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki odbierze ślubowanie od wybranego przez Sejm na sędziego TK Macieja Berka, gdy ten "przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne".
4 września Sejm wybrał Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Maciej Berek do niedawna pełnił funkcję ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego zgłosili posłowie Koalicji Obywatelskiej.
Prezydent ma wątpliwości, co do wyboru Berka na sędziego TK
Prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista, pytany przez "Fakt" o stanowisko prezydenta, odwołał się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 roku w sprawie K 34/15. TK zajmował się w nim m.in. procedurą obejmowania urzędu przez sędziów TK oraz rolą prezydenta przy odbieraniu ślubowania.
– Wątpliwości powinny zostać rozstrzygnięte. Mówi o tym Trybunał Konstytucyjny w swoim znanym wyroku K 34/15. Wykluczone są przy tym wątpliwości o charakterze politycznym. Prezydent nie może oceniać poglądów politycznych osoby wybranej na urząd sędziego ani dokonywać własnej oceny, czy ta osoba wyróżnia się wiedzą prawniczą – wyjaśnił.
Konstytucjonalista podkreślił, że osobną kwestią pozostaje spełnienie wymogów przewidzianych prawem.
– Trzeba pamiętać, że wszyscy są związani prawem – zarówno Sejm, jak i prezydent. Jeżeli nie zostaną spełnione wymagania formalne, na przykład nie ma większości niezbędnej do uznania, że Sejm podjął uchwałę, wówczas prezydent nie może uruchomić dalszych etapów procedury. Nie może więc doprowadzić do sytuacji, w której sędzia stawi się w Trybunale i zostanie mu przydzielony zakres spraw związanych z jego urzędowaniem – podkreślił.
Prof. Ryszard Piotrowski zwrócił uwagę na wymagania dotyczące kandydatów na sędziów TK.
Podkreślił, że osoba wybrana na sędziego musi spełniać wymagania stawiane sędziom Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego.
– Jest tam obszerny katalog wymagań. Między innymi chodzi o to, by osoba ta była doktorem habilitowanym albo profesorem, bądź legitymowała się co najmniej 10-letnim wykonywaniem zawodu radcy prawnego, adwokata lub notariusza. Jeżeli istnieją co do tego wątpliwości, trzeba wykazać, że zawód był wykonywany. Co w przypadku radcy prawnego polega na świadczeniu pomocy prawnej – mówił.
"Prezydent ma wręcz obowiązek tak postąpić"
Pytany o to, czy jeżeli Pałac Prezydencki nie otrzyma dokumentów rozwiewających wątpliwości, to prezydent Karol Nawrocki może powołać się na ten argument i nie odebrać od Macieja Berka ślubowania, konstytucjonalista stwierdził, że jego zdaniem "prezydent ma wręcz obowiązek tak postąpić".
– Jeżeli nie zostanie wykazane, że osoba wybrana na urząd spełnia wymagania przewidziane w ustawie, to jak prezydent może odebrać od niej ślubowanie? Naruszyłby wówczas prawo. Obowiązek dostarczenia prezydentowi tych informacji przez Sejm wynika z zasady współdziałania władz – powiedział.
Zaznaczył jednak, że wybór sędziów TK pozostaje kompetencją Sejmu.
– Prezydent nie ma prawa wybierania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To jest kompetencja Sejmu. Ma jednak obowiązek respektowania przepisów ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tak samo jak Sejm. Trzeba przyjąć, że odpowiednie dokumenty potwierdzające wykonywanie zawodu radcy prawnego zostały w interesującym nas przypadku dostarczone Sejmowi. Nie ma więc żadnego powodu, żeby nie przekazać ich prezydentowi. To zamykałoby sprawę – dodał.
Prof. Ryszard Piotrowski zapytany, co oznaczałoby ewentualne stwierdzenie, że Maciej Berek nie spełnia wymaganych ustawą kryteriów, odpowiedział, że "wtedy nie może być sędzią Trybunału, a decyzja Sejmu byłaby wadliwa".