Rzecznik Nawrockiego nie wytrzymał po słowach Czarzastego. "Urban byłby z pana dumny"
W czwartek prezydent Karol Nawrocki spotkał się z mieszkańcami Włodawy (woj. lubelskie).
Wpis Kancelarii Prezydenta RP
"Jesteśmy narodem, który może utracić terytorium, ale nigdy nie stracimy duszy; możemy oddać terytorium, ale nigdy nie oddamy naszej Ojczyzny”" – taki wpis, cytujący prezydenta Karola Nawrockiego z czwartkowego wystąpienia, zamieściła na platformie X Kancelaria Prezydenta RP.
Czarzasty uderza w Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, powiedział w czwartek wieczorem w TVN24, komentując wpis Kancelarii Prezydenta RP, że "nie oddamy żadnego terytorium".
– Po to jesteśmy przygotowani do tego, jeżeli będzie potencjalnie sytuacja konfliktowa, żeby nie oddać. W związku z tym nie ma co opowiadać takich rzeczy. Po to mamy sojusze, po to mamy swoje przyjaźnie, po to musimy mieć do diabła dobre kontakty z Ukrainą – mówił.
Marszałek Sejmu podkreślił, że "w związku z tym radzę wszystkim polskim politykom, zanim zaczniecie atakować Ukrainę, która w tej chwili bardzo możliwe, że będzie mogła nam pomóc, zastanówcie się 10 razy".
– Bo atakowanie Ukrainy to jest działanie na rzecz, panie prezydencie, Rosji, a w Rosji rządzi Putin, a Putin jest mordercą. Musimy to wszystko zrozumieć – powiedział.
Leśkiewicz do Czarzastego: Jerzy Urban byłby z Pana dumny
Na słowa Włodzimierza Czarzastego zareagował na platformie X rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz.
"Jerzy Urban byłby z Pana dumny. Ten sam styl, ten sam język, ta sama mentalność" – napisał Rafał Leśkiewicz.
17 września 1939 roku Armia Czerwona przekroczyła granice Polski. Napaść na Polskę była konsekwencją układu podpisanego w Moskwie 23 sierpnia 1939 roku przez ministrów spraw zagranicznych Niemiec i ZSRR, który do historii przeszedł jako pakt Ribbentrop-Mołotow.
Pakt zakładał podział Europy na dwie strefy wpływów. Władze ZSRR dały Hitlerowi wolną rękę na Zachodzie, a w zamian dostały zgodę na anektowanie ponad połowy terytorium Polski oraz części lub całości tych krajów, które kiedyś należały do imperium rosyjskiego.
Jego drugi punkt, dotyczący bezpośrednio Polski, brzmiał następująco: "W wypadku terytorialnych i politycznych przekształceń na terenach należących do Państwa Polskiego granica stref interesów Niemiec i ZSRR przebiegać będzie w przybliżeniu po linii rzek Narwi, Wisły i Sanu. Kwestia, czy w obopólnym interesie będzie pożądane utrzymanie niezależnego Państwa Polskiego i jakie będą granice tego państwa, będzie mogła być ostatecznie wyjaśniona tylko w toku dalszych wydarzeń politycznych. W każdym razie oba rządy rozstrzygną tę kwestię na drodze przyjaznego porozumienia".