Gra o Trybunał Konstytucyjny. Ujawniono scenariusz, w tle policja
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego może wejść wkrótce w kolejną fazę. Według ustaleń Wirtualnej Polski rządzący nie zakładają obecnie prostego "siłowego przejęcia" instytucji. Podstawowy scenariusz ma polegać na zmianie sytuacji "od wewnątrz", przy wykorzystaniu nowego układu personalnego w TK.
Jedną z kluczowych postaci jest Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, którego Sejm wybrał 4 września na sędziego TK. Pałac Prezydencki dotychczas nie wyznaczył terminu odebrania od niego ślubowania. Kancelaria Prezydenta domaga się dokumentów, które mają rozwiać wątpliwości dotyczące spełniania przez Berka wymaganego stażu zawodowego radcy prawnego. Kancelaria Sejmu odpowiada, że prezydent nie ma podstaw prawnych do kwestionowania dokonanego przez Sejm wyboru i oczekuje niezwłocznego odebrania ślubowania.
Dwa tygodnie oczekiwania na prezydenta
Według dwóch rozmówców WP związanych z koalicją rządzącą, po zwolnieniu miejsca w TK przez kończącego kadencję Justyna Piskorskiego, rządzący chcą dać prezydentowi około dwóch tygodni na odebranie ślubowania od Berka.
Jeżeli do tego nie dojdzie, rozważane ma być złożenie ślubowania bez udziału głowy państwa. Byłby to scenariusz podobny do zastosowanego wcześniej przez czworo innych sędziów wybranych przez obecny Sejm, których Karol Nawrocki nie zaprzysiągł. "Działania będą zgodne z prawem. Na pewno trzeba będzie odczekać i dać prezydentowi szansę na namysł. Nie ma znaczenia, czy przesuną się o tydzień w jedną, czy drugą stronę" – powiedział WP rozmówca związany z TK.
Według portalu oznacza to, że próba zasadniczej zmiany sytuacji w Trybunale mogłaby rozpocząć się w październiku lub w listopadzie.
Co ze Święczkowskim?
Kolejnym problemem jest pozycja prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Według źródeł WP jednym z rozważanych elementów scenariusza jest ponowne uruchomienie procedury dotyczącej jego immunitetu. Prokuratura Krajowa występowała już w 2025 roku o uchylenie immunitetu Święczkowskiemu w związku ze śledztwem dotyczącym Pegasusa, jednak Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK nie wyraziło na to zgody.
Rozmówcy WP spekulują obecnie o możliwości pojawienia się kolejnego wniosku prokuratury. W materiale wymieniane są potencjalne wątki dotyczące niedopuszczania części wybranych przez Sejm sędziów do orzekania oraz sprawy systemu Hermes.
Co istotne, samo uchylenie immunitetu nie oznaczałoby automatycznego odwołania Święczkowskiego z funkcji prezesa TK.
Potrzebni sędziowie ze "starego" składu
Istotnym problemem pozostaje także kworum. Nawet po uwzględnieniu Berka sędziowie wybrani przez obecny Sejm mieliby osiem miejsc w 15-osobowym Trybunale. Do uzyskania kworum podczas Zgromadzenia Ogólnego potrzeba natomiast co najmniej 10 sędziów. Według rozmówców WP konieczne byłoby więc pozyskanie poparcia części sędziów wybranych wcześniej. W rozmowach przywoływane są nazwiska wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego, Jakuba Steliny i Rafała Wojciechowskiego.
Jeden z anonimowych rozmówców portalu twierdzi, że część sędziów może być gotowa do porozumienia z nową większością.
Policja w gmachu TK? Taki wariant też jest brany pod uwagę
Najdalej idący scenariusz opisany przez WP dotyczy możliwości interwencji policji. Nie miałaby ona jednak – według przedstawionych ustaleń – stanowić pierwszego etapu działań. Do jej pojawienia się mogłoby dojść w sytuacji, gdyby sędziowie, których Święczkowski nie dopuszcza do orzekania, nie zostali wpuszczeni do budynku TK albo na Zgromadzenie Ogólne.
"Do tej pory nie było potrzeby interwencji policji, ale jeśli sędziowie odbiją się od bramek, policja zostanie o tym powiadomiona" – powiedziała WP osoba związana z Trybunałem.
Również rozmówcy z obozu rządzącego zapewniają, że scenariusz siłowy nie jest preferowany. "To wszystko odbędzie się bez przesadnej presji. Nie będziemy naciskać, to w dużej mierze zależy od sędziów, jaki chcą przyjąć kurs, jak daleko są skłonni pójść" – powiedział portalowi jeden z bliskich współpracowników Donalda Tuska.