Tusk przyłapany na kłamstwie. Szef BBN potwierdza
Premier Donald Tusk wziął w ubiegły czwartek udział w spotkaniu z szefami rządów państw Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie.
Tusk twierdził, że otrzymał raport od szefa CIA
Na wspólnej konferencji prasowej oświadczył wówczas, że w ostatnich godzinach "otrzymał dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach".
– Tak, jak już na ten temat mówiłem i ostrzegałem od wielu miesięcy, należy spodziewać się różnych scenariuszy. Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance Unii Europejskiej – mówił.
Przydacz zarzuca kłamstwo Tuskowi
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, napisał w czwartek na platformie X, że "nie było żadnego »tajnego raportu CIA« na biurku".
"Wymyślone kłamstwo, żeby zelektryzować opinię publiczną i przyszpanować. Paski naiwnych mediów grzały dwa dni. Nikt nie sprawdził, nikt nie zweryfikował. Kto mu uwierzy, gdy rzeczywiście coś się będzie miało wydarzyć?" – zapytał prezydencki minister.
Szef BBN potwierdza, że raportu nie było
Słowa Marcina Przydacza potwierdził szef BBN Bartosz Grodecki.
"Tak, »tajnego raportu na biurku nie było«" – przekazał we wpisie na platformie X.
Bartosz Grodecki dodał, że jest po rozmowie z ministrem koordynatorem, który poinformował go o szczegółach swojej wizyty w USA. "Informacje te przekazałem następnie prezydentowi RP" – podkreślił.
25 sierpnia szef CIA John Ratcliffe przebywał z wizytą w Moskwie. W stolicy Rosji odbył rozmowy z szefem Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) Siergiejem Naryszkinem oraz dyrektorem Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandrem Bortnikowem.
We ubiegły wtorek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował, że odbył „bardzo ważną rozmowę” z szefem CIA. Nie zdradził jednak tematu rozmów.