"Minister z urojeniami". Zajączkowska-Hernik reaguje na oskarżenia
Sobkowiak-Czarnecka przedstawiła swoja oskarżenia pod adresem prawicowego ugrupowania na antenie TVN24. Przedstawicielka resortu obrony narodowej zwróciła uwagę na dyskusję dotyczącą programu SAFE.
Sobkowiak-Czarnecka: Na temat intencji Konfederacji mam jak najgorsze zdanie
– Ja się obawiam, że jeśli chodzi o Radę Bezpieczeństwa Narodowej, a byłam na ostatniej naradzie dotyczącej programu SAFE, jeżeli mielibyśmy spotkać się na sali, gdzie jest trzech czy czterech posłów Konfederacji, co do których nie mam pewności, gdzie przekazują informacje, która pojawiają się na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, to ja wolę zdecydowanie takie spotkanie, jakie mieliśmy w piątek – premiera Kosiniaka-Kamysza z prezydentem bezpośrednio i z szefem Sztabu Generalnego – mówiła sekretarz stanu w MON.
Wiceminister przyznała, że obawia się ujawnienia tajemnic państwowych. – Niestety na temat intencji Konfederacji mam jak najgorsze zdanie – przyznała Sobkowiak-Czarnecka.
– Obawiam się, że dominuje kierownik wschodni. Pamiętam wszystkie debaty dotyczące SAFE-u w Sejmie i okrzyki, że to Rosja jest dobra. Intencje Konfederacji są bardzo jasne – dodała.
Zajączkowska-Hernik: Sobkowiak-Czarnecka zachowuje się jak niemiecka lobbystka
Na słowa wiceminister obrony narodowej zareagowała w mediach społecznościowych europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
"Najgorsze co może być w rządzie to minister z urojeniami. Pani Sobkowiak-Czarnecka zachowuje się jak jakaś niemiecka lobbystka, dopiero co wciskała Polakom pożyczkę SAFE na 45 lat niczym przedstawiciel handlowy aluminiowe garnki" – napisała na portalu X deputowana do Parlamentu Europejskiego.
"Ja bym raczej zastanowiła się w czyim interesie działa ta pani, bo z pewnością nie są to interesy polskie" – dodała Zajączkowska-Hernik.