Kosiniak-Kamysz: Przechwycono kolejny rosyjski samolot
Władysław Kosiniak-Kamysz zamieścił w sieci wpis, w którym poinformował o kolejnym incydencie z rosyjskim samolotem. Tym razem był to Ił-20, który zbliżył się na odległość 40 km od polskiego wybrzeża. Maszyna została przechwycona przez polskie myśliwce.
"Rosja regularnie testuje wschodnią flankę NATO. Dziś znów nad Bałtykiem. To nie pojedyncze incydenty, ale element stałej presji. Polskie niebo jest pod stałym nadzorem, a Wojsko Polskie pozostaje w gotowości!" – napisał szef MON na swoim koncie na platformie X.
Ił-20 to rosyjski samolot rozpoznawczy, który potrafi zbierać dane dotyczące m.in. zwiadu obrazowego oraz rozpoznania łączności i emisji elektronicznych.
Przypomnijmy, że w czwartek 3 września polskie myśliwce przechwyciły innego Ił-20. Incydent miał miejsce 40 km na północ od Ustki. Z kolei w poniedziałek (31 sierpnia) polskie myśliwce przechwyciły rosyjskiego Ił-a, który znajdował się 30 km na północ od Łeby. Jak poinformował szef MON, nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił w czwartek (3 września), że ze względu na ostatnie rosyjskie prowokacje i akty agresji, Polska poszerzy ochronę swojej przestrzeni powietrznej poprzez zwiększenie aktywności m.in. samolotów F-16 oraz śmigłowców.
Rosjanie gromadzą dane?
Rosyjscy piloci wojskowi szczególnie zwiększyli swoją aktywność w regionie po agresji na Ukrainę, która trwa od lutego 2022 r. i doprowadziła do największego od upadku ZSRR kryzysu w stosunkach między Moskwą a państwami UE i całym Zachodem.
Rosyjskie samoloty rozpoznawcze regularnie pojawiają się w rejonie Bałtyku, a ich loty w pobliżu państw NATO są monitorowane przez siły powietrzne krajów regionu i sojuszników, m.in. w ramach misji Baltic Air Policing.