Minister Cienkowska modelką na pokazie. Jej resort dał dotację z podatków

Dodano:
K. Stanowski, M. Cienkowska Źródło: YouTube / Kanał Zero, Instagram Cienkowska
Marta Cienkowska odpowiedziała na wpis Krzysztofa Stanowskiego o jej występie na pokazie mody. Odniosła się też do meritum zarzutów dotyczących współfinansowania imprezy z podatków.

Na sprawę jako pierwszy zwrócił uwagę Mateusz Kurzajewski z Prawa i Sprawiedliwości. Głos zabrał także szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski.

Minister na wybiegu. Organizatorzy dofinansowani z podatków – ze środków Ministerstwa Kultury

"Myśleliście, że miliony za spacery po lesie i dofinansowania ZUS dla «artystów» to wszystko na co stać minister Cienkowską? Byliście w błędzie! Pani minister spełniła swoje marzenie i została modelką na wybiegu. Za darmo? Nie – z Twoich podatków!"– napisał Kurzajewski.

"Organizatorem pokazu mody była Fundacja Kraina, która na edycję dostała 148 193 zł dofinansowania ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gdyby tylko Stefan Krajewski o tym wiedział, też by pewnie sypnął trochę z ministerstwa rolnictwa i przespacerował się po wybiegu" – dodał.

"Pani ministra wystąpiła jako modelka na pokazie organizowanym przez podmiot, który dostał 150 000 od pani ministry (jej ministerstwa)? Wszyscy zdrowi?" – zapytał Stanowski.

Cienkowska potwierdza: Fundacja otrzymała dotację z Instytutu Przemysłów Kreatywnych

Wkrótce minister kultury odniosła się do sprawy, załączając do swojego posta wpis Krzysztofa Stanowskiego.

"«Ministra poszła w pokazie mody« – tak, poszłam. Zostałam zaproszona jako jedna z ambasadorek ReFashioned, projektu Fundacji Kraina wspierającego twórczynie i twórców z doświadczeniem migracji. Mój udział w pokazie był pro bono" – napisała Cienkowska.

Zarzut jednak nie dotyczył tego, że polityk miała pobrać wynagrodzenie, tylko tego, że Ministerstwo dofinansowało akurat tę organizację, która umożliwiła Cienkowskiej wzięcie udziału w pokazie.

"Przez pół roku uczestnicy pracowali z mentorami nad własnymi kolekcjami, poznawali polską branżę mody i uczyli się, jak rozwijać tu swoją pracę. Korzystali też ze wsparcia zawodowego i psychologicznego. To nie był więc tylko pokaz, ale konkretny program pomagający osobom z doświadczeniem migracji odzyskać zawodową samodzielność, nawiązać kontakty i znaleźć swoje miejsce w Polsce. Wiele projektów powstało z materiałów z drugiego obiegu, co pokazało również, że rozwój branży kreatywnej może iść w parze z odpowiedzialnym podejściem do zasobów. Pokaz był finałem ich pracy. Fundacja otrzymała dotację z Instytutu Przemysłów Kreatywnych na cały projekt, wspierany także przez UNmigration" – napisała szefowa resortu kultury.

Instytut Przemysłów Kreatywnych to instytucja państwowa podlegająca resortowi kultury.

"Strój, który miałam na sobie, stworzyła Khrystyna Hlushko. Przed przyjazdem z Ukrainy pracowała w zawodzie. W Polsce musiała szukać swojej drogi od nowa. Chciałam, żeby więcej osób poznało jej nazwisko i zobaczyło, co potrafi. Mój udział miał właśnie temu służyć: zwiększyć widoczność jej pracy i wesprzeć projekt, który daje utalentowanym osobom nie tylko scenę, ale też realne narzędzia do dalszego rozwoju" – tłumaczyła polityk.

"Czasem warto zdjąć polityczne okulary i dostrzec po prostu dobrą sprawę. Więcej zaufania do bezinteresowności, Panie Krzysztofie" – podsumowała Cienkowska.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...