Sondaż o korupcji. Ukraińcy bezlitośni dla prezydenta Zełenskiego
Badania przeprowadził Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii. 25 proc. badanych uważa, że Wołodymyr Zełenski nie odpowiada za korupcję w swoim otoczeniu, a 3 proc. respondentów nie ma wyrobionej opinii. Natomiast o odpowiedzialności Zełenskiego w sprawie przypadków korupcyjnych jest przekonanych aż 72 proc. badanych. Instytut precyzował, że pyta o odpowiedzialność polityczną, a nie bezpośrednie zaangażowanie w przestępczy proceder.
Z badań wynika ponadto, że jedynie 3 proc. Ukraińców, którzy całkowicie ufają Zełenskiemu, uważa go za odpowiedzialnego za korupcję w jego otoczeniu. Z kolei wśród tych, którzy całkowicie nie ufają Zełenskiemu, aż 85 proc. respondentów obarcza go odpowiedzialnością.
Zełenski próbował wcześniej osłabić organy antykorupcyjne – NABU i SAP
Zełenski próbował w przeszłości ustawowo osłabić kompetencje NABU i SAP, jednak w wyniku protestów społecznych i prawdopodobnie nacisków z Waszyngtonu, musiał umożliwić im działalność. Prezydent przywrócił swobodę dwóm organom antykorupcyjnym, jednak nadal pojawiają się pytania dotyczące jego zaangażowania w reformę antykorupcyjną.
To dzięki NABU i SAP niektóre działania korupcyjne ludzi władzy, w tym z bliskiego otoczenia Wołodymyra Zełenskiego, mogą zostać wykryte i ujawnione. Jedną z głośniejszych spraw była afera Tymura Mindicza czy Andrija Jermaka.
KE upomina Ukrainę. Chodzi o korupcję
Rzecznik Komisji Europejskiej Markus Lammert, został niedawno zapytany o ostatnie przypadki korupcji na Ukrainie. W odpowiedzi wskazał, że Bruksela jest świadoma tego problemu i dodał, że bez odpowiednich reform w tej kwestii Kijów nie wejdzie do Unii Europejskiej.
– Jesteśmy świadomi najnowszych wydarzeń. Jak państwo wiedzą, nie komentujemy poszczególnych przypadków. Powiedzmy sobie jasno: UE prowadzi politykę zerowej tolerancji wobec korupcji. Przypominamy, że walka z korupcją jest kluczowym elementem każdego kraju przystępującego do Unii Europejskiej – powiedział.
W ostatnich miesiącach Ukrainą wstrząsnęły wielkie afery korupcyjne. 19 sierpnia Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO) prowadziły przeszukania w ramach specjalnej operacji w lokalu należącym do posła Wadyma Stolara.
Z kolei pod koniec listopada ubiegłego roku służby antykorupcyjne dokonały przeszukania w biurze Andrija Jermaka. W konsekwencji akcji funkcjonariuszy NABU i SAP były szef biura prezydenta Zełenskiego podał się do dymisji. Jermak to jedna z najważniejszych postaci na politycznej scenie Ukrainy. W połowie maja Andrij Jermak wyszedł z aresztu po wpłaceniu kaucji.