Jedna lista koalicji Tuska możliwa? "Kosiniak-Kamysz nie chce być grabarzem PSL"

Dodano:
Od lewej: Włodzimierz Czarzasty, Szymon Hołownia, Donalda Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Paweł Supernak
Partie wchodzące w skład koalicji rządowej mają powtórzyć tzw. pakt senacki. Koalicja Obywatelska chce też wspólnej listy do Sejmu.

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy, powiedział "Rzeczpospolitej", że pakt senacki po stronie obecnej koalicji rządowej zostanie powtórzony. – Nie zmienia się zwycięskiej drużyny – dodał.

Podobnego zdania jest szef MSWiA Marcin Kierwiński z KO. – Wydaje mi się to naturalne. Wszystkie środowiska, które tworzą koalicję 15 października, powinny być częścią tego paktu. W przypadku paktu senackiego wspólna lista zadziałała – powiedział gazecie.

W PSL także słychać deklaracje poparcia dla porozumienia.

Nie wiadomo, co z Polską 2050, z uwagi na niskie poparcie w sondażach.

– Pewne jest, że paktu senackiego nie zasili Partia Razem, która jest w całkowitej opozycji wobec tego rządu. Zresztą Razem jest czasami w opozycji wobec samej siebie – ocenił Marcin Kierwiński.

Jedna lista koalicji rządowej do Sejmu?

Otwartą sprawą ma być wspólna lista partii tworzących rząd do Sejmu. – Wspólna lista partii tworzących koalicję 15 października to najlepsze rozwiązanie. Z drugiej strony nie chcę popadać w przekaz, że to jest jedyna droga do zwycięstwa – stwierdził szef MSWiA.

Polityk KO przypomniał strategię Donalda Tuska z wyborów parlamentarnych w 2023 roku, kiedy to wyborcy niechętni KO byli zachęcani do głosowania na Trzecią Drogę lub Lewicę. – Zrealizowaliśmy cel strategiczny i odsunęliśmy PiS od władzy – dodał.

Z kolei Lewica – według informacji gazety – liczy na dwucyfrowy wynik w wyborach parlamentarnych. Jeśli notowania partii Włodzimierza Czarzastego będą rosły, presja na samodzielny start do sejmu może być większa. Jeżeli zaś Lewica będzie balansować w okolicach progu wyborczego, rozmowy o wspólnej liście z KO mogą nabrać tempa.

– Czarzasty jest pragmatykiem. Jeśli będzie horyzont na 10 proc. dla Lewicy, pójdzie samodzielnie. Jeśli miałby się jedynie przecisnąć nad progiem, to może zdecydować się pójść z KO – powiedział "Rzeczpospolitej" jeden z polityków Lewicy.

PSL ma dylemat. "Zaciśnie zęby i pójdzie na jednej liście nawet z Czarzastym"

Największy dylemat w sprawie jednej listy może mieć PSL. "Ludowcy chcą zachować samodzielność i odbudować poparcie w małych miejscowościach, ale jednocześnie muszą brać pod uwagę ryzyko nieprzekroczenia progu wyborczego" – czytamy.

– Władysław Kosiniak-Kamysz nie chce być grabarzem PSL i jeśli sondaże będą marne, a nawet odtworzenie Trzeciej Drogi lub znalezienie innego koalicjanta nie pomoże, to zaciśnie zęby i pójdzie na jednej liście nawet z Czarzastym – powiedział gazecie polityk PSL.

Źródło: DoRzeczy.pl / rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...