Morawiecki ruga projekt rządu Tuska. "Po nich choćby Potop"

Dodano:
Były szef rządu, przewodniczący KP Rozwój Plus Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Czeka nas potężne zderzenie z górą lodową deficytu - pisze Mateusz Morawiecki, odnosząc się do projektu ustawy budżetowej na 2027 rok.

We wtorek rząd zatwierdził ustawę budżetową i okołobudżetową na 2027 rok. Ponownie zaplanowano gigantyczny deficyt. Zgodnie z konstytucją rząd jest zobowiązany przyjąć ostateczny projekt budżetu i przesłać go do Sejmu przed końcem września.

Z projektu przyszłorocznego budżetu wynika, że wydatki państwa w 2027 r. wyniosą 977,6 mld zł, a dochody 695 mld zł. Według projektu ustawy deficyt nie może przekroczyć 282,6 mld zł, a więc 7,2 proc. PKB.

Morawiecki: Po nich choćby Potop

Były premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że koszt szacowany obsługi długu publicznego to 107 mld zł rocznie, a w roku 2027 dług krajowy przekroczy 55 procent PKB.

Ocenił również, że nierealne są założenia makroekonomiczne: "podważenie prognoz dotyczących inflacji (ze względu na kryzys paliwowy i czynniki geopolityczne), wzrostu gospodarczego oraz dynamiki inwestycji".

Morawiecki wymienił szereg wad projektu. To między innymi "problemy z dochodami podatkowymi: Załamanie wpływów z podatku VAT (szacowana możliwa do uszczelnienia luka na 30–40 mld zł). Luka w podatku akcyzowym szacowana na ponad 10 mld zł. Brak skutecznego opodatkowania zagranicznych korporacji (CIT)" – wskazuje lider Rozwoju Plus.

Morawiecki uczula też, że "negatywne konsekwencje rynkowe nie ujawnią się w ciągu miesiąca czy kwartału, lecz w perspektywie 12-18 miesięcy (czyli po wyborach). To jawna gra ministra finansów mająca na celu przedkładanie celów politycznych nad stabilność długoterminową".

"[...] W jednym minister Domański ma rację. Cytując jego słowa "Polska nie ma możliwości zwiększania wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami, a polityka fiskalna jest wyzwaniem dla rządu”. To zawoalowana parafraza „pieniędzy nie ma i nie będzie. A po nich? Choćby potop…" – podsumowuje polityk.

Budżet 2027. Astronomiczny deficyt

Najważniejsze źródło finansowania wydatków, czyli dochody podatkowe budżetu państwa, wyniesie w 2027 r. 622,4 mld zł. To kwota o ok. 58 mld zł wyższa od planu na 2026 r. W sumie wszystkie dochody państwa mają być wyższe o 68,4 mld zł.

Minister finansów Andrzej Domański potwierdził, że kontynuowane będą wszystkie finansowane przez podatników programy socjalne, jak 800 plus, aktywny rodzic, finansowanie in vitro, świadczenie wspierające, renta wdowia oraz 13. i 14. emerytura.

Na inwestycje infrastrukturalne (drogi i kolej) ma zostać przeznaczone 62,4 mld zł, czyli o 5 mld zł więcej niż planowane na 2026 roku.

Zgodnie z prognozą budżetową inflacja średnioroczna w 2027 r. wyniesie 2,8 proc. Z kolei PKB ma wzrosnąć o 3 proc.

– Polska będzie wśród najszybciej rosnących gospodarek UE. Wzrost gospodarczy staje się coraz bardziej zrównoważony, bo opiera się nie tylko na konsumencie, ale wyraźnie widać przyspieszenie w inwestycjach i ożywienie w strefie euro – powiedział minister finansów.

Domański twierdzi, że bezrobocie w Polsce będzie na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej.

Źródło: X / businessinsider / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...