Wydatki na obronność. Polska traci pozycję lidera w NATO

Dodano:
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przed rozpoczęciem defilady z okazji Święta Wojska Polskiego na Wisłostradzie w Warszawie Źródło: PAP / Leszek Szymański
Polska już w tym roku przestanie być liderem wydatków na obronność wśród państw NATO.

Dziennik "Rzeczpospolita" informuje, ze planowane na 2027 rok wydatki krajów wschodniej flanki NATO, liczone w PKB, przestają rosnąć.

Wydatki na obronność. Polska traci pozycję lidera

Polska już w tym roku straci pozycję lidera Sojuszu Północnoatlantyckiego, wydając około 4,5 proc. PKB.

Nasz kraj, który jeszcze w 2025 roku był liderem, przeznaczając na obronność około 4,3 proc. PKB, w 2026 roku mają wyprzedzić Litwa, Łotwa i Estonia. Z kolei w przyszłym tygodniu trzy państwa bałtyckie planują wydawać na obronność co najmniej 5 proc. PKB.

Polski budżet obronny na 2027 roku ma wynieść 198 mld zł – nominalnie o prawie 2 mld zł mniej niż plan na 2026 rok. Przy zakładanym wzroście gospodarki o około 4 proc. oznacza to również niższy udział wydatków w PKB niż zaplanowane na ten rok 4,5 proc.

Kosiniak-Kamysz zabrał głos

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, zapytany przez gazetę, dlaczego budżet na obronność będzie mniejszy niż tegoroczny, odpowiedział, że wydatki będą faktycznie większe, ponieważ zakupy finansowane z unijnej pożyczki SAFE będą zwolnione z VAT.

Dziennik podkreśla, że państwa regionu zaczynają dochodzić do poziomu, przy którym dalsze, szybkie zwiększanie wydatków staje się trudne.

Rosną wydatki na obronność Niemiec

"Litwa i Estonia utrzymają w 2027 roku poziom 5 proc. PKB, Finlandia zwiększy nominalnie budżet o około 600 mln euro, do 7 mld euro. Czechy planują 2 proc. PKB, a Słowacja i Węgry również nie deklarują znaczących wzrostów. Niemcy planują, uwzględniając fundusz specjalny, wydać na obronność prawie 140 mld euro, co stanowi ponad 3 proc. PKB. To najwyższy wynik od zakończenia zimnej wojny. Nieznane są jeszcze plany Szwecji i Rumunii" – czytamy w "Rzeczpospolitej".


Źródło: DoRzeczy.pl / rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...