Jest wniosek o odwołanie ministra finansów. Czarnek ogłasza
– Składamy dzisiaj wniosek o wotum nieufności wobec pana Andrzeja Domańskiego, ministra finansów i gospodarki. Wiemy, że ten rząd go obroni, ale chcemy wykazać skrajną niekompetencję i brak odpowiedzialności za decyzje w sprawie gospodarki – mówił Czarnek w piątek (2 października) podczas konferencji prasowej przed zakładami Grupy Azoty w Puławach.
Polityk PiS wskazywał przede wszystkim na poziom planowanego deficytu budżetowego. Jak tłumaczył, zaplanowana na 2027 r. dziura budżetowa w wysokości ponad 280 mld zł oznacza ponad 1 bln zł zadłużenia w ciągu trzech lat rządów Donalda Tuska. Czarnek mówił także o niedoborach wpływów podatkowych do kasy państwa.
PiS chce głowy Domańskiego. Czarnek: Idziemy na ścianę
– Wszystko składa się na wielki problem, który jest tuż przed nami, idziemy na ścianę – ocenił poseł PiS. Jako zagrożenie wskazał możliwość przekroczenia progu ostrożnościowego 55 proc. zadłużenia w relacji do PKB i związane z tym konsekwencje dla finansów publicznych, w tym ograniczenie wydatków.
Czarnek zaznaczył, że jego partia nie spodziewa się, by wniosek doprowadził do odwołania ministra. Wniosek ma być – jak mówił – okazją do przedstawienia zarzutów dotyczących polityki finansowej rządu koalicji.
W konferencji uczestniczył także europoseł PiS, były szef Orlenu Daniel Obajtek. Zarzucił rządowi brak skutecznych działań stabilizujących sytuację gospodarczą, szczególnie w rolnictwie.
Rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok. Potężny deficyt
Wniosek PiS w sprawie odwołania ministra finansów jest związany m.in. z przyjętym w tym tygodniu przez rząd ostatecznym projektem budżetu państwa na 2027 r. Zakłada on wydatki na poziomie 977,6 mld zł i dochody w wysokości 695 mld zł. Szacowany deficyt to ponad 282 mld zł.
Domański potwierdził, że w przyszłym roku kontynuowane będą wszystkie programy socjalne, w tym 800 plus, 13. i 14. emerytura oraz renta wdowia.