Politolog z USA: Rosja nie podbije Polski. Przez 4,5 roku nie zdołali zająć Ukrainy

Dodano:
Władimir Putin, przywódca Rosji Źródło: Wikimedia Commons / MasterRus21thCentury / Creative Commons Attribution 4.0
Jeśli Rosjanie nie są w stanie podbić Ukrainy przez cztery i pół roku, to jak mają podbić Polskę? – pyta George Friedman, amerykański politolog,

George Friedman odniósł się do obaw dotyczących możliwości rosyjskiej agresji przeciwko Polsce. Jego zdaniem dotychczasowy przebieg wojny na Ukrainie pokazuje ograniczenia rosyjskich sił zbrojnych. Amerykański politolog wskazał na różnicę między sytuacją Ukrainy w momencie rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w 2022 roku a obecnymi możliwościami obronnymi Polski.

"Proszę porównać się z Ukrainą pod względem militarnym. Ukraina powstrzymywała ich przez cztery i pół roku. A teraz proszę spojrzeć na wasze możliwości wojskowe. Rosną. Na wasz patriotyzm. Jeśli Rosjanie nie są w stanie podbić Ukrainy przez cztery i pół roku, to jak mają podbić Polskę?" – mówił Friedman w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Friedman: Rosjanie przegrali tę wojnę, nie wygrywając jej

Friedman został zapytany, czy w obliczu obecnej sytuacji Polska powinna przede wszystkim przestać obawiać się Rosji: "Można to tak ująć. Problem polega na tym, że bardzo trudno uwierzyć, że państwo tak potężne i tak groźne jak Rosja straciło tę zdolność. Chce się wierzyć, że coś jeszcze tam jest. Ale potem trzeba usiąść i przyjrzeć się, jak radzą sobie na Ukrainie".

Zdaniem politologa Ukraina w momencie rosyjskiej inwazji była gorzej przygotowana do konfliktu niż obecnie Polska. "Ukraina nie była nawet w przybliżeniu tak przygotowana do wojny jak wy – a mimo to ich powstrzymała. Trzeba więc zadać pytanie: dlaczego rosyjska armia jest tak zła? Mogę podać panu powody techniczne. Ale sedno jest takie: cztery i pół roku" – powiedział Friedman.

W dalszej części rozmowy stwierdził: "Rosjanie przegrali tę wojnę, nie wygrywając jej. A Putin jest zdesperowanym człowiekiem. Jedną z rzeczy, na które liczy, jest jego zdolność do terroryzowania Europy".

"Nie mogłem przewidzieć jednego"

Friedman przyznał jednocześnie, że przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji sam znacząco przeszacował możliwości rosyjskiej armii. Spodziewał się szybkiego zajęcia Ukrainy i dotarcia rosyjskich wojsk w pobliże granicy z Polską.

"Byłem pewien, że najadą Ukrainę. Sądziłem, że kiedy to nastąpi, w ciągu sześciu miesięcy będą na granicy Polski, a Ameryka będzie rzucać wojska w sam środek tego huraganu. Stało się coś, czego nie przewidziałem: rosyjska armia nie była w stanie wykonać zadania" – wskazał rozmówca "Rz". Jak zaznaczył, właśnie wcześniejsza pomyłka skłania go do ponownej oceny potencjału Moskwy: "Ale trzeba ten fakt przyswoić. Powiedzieć sobie: tu się pomyliłem, więc dlaczego się pomyliłem?".

Friedman uważa również, że Rosja znajduje się obecnie pod ogromną presją i utraciła znaczną część wpływów, którymi dysponowała wcześniej. Jego zdaniem pytanie nie brzmi już, czy rosyjska przestrzeń wpływów się skurczyła, lecz jak daleko ten proces może jeszcze postępować.

Źródło: rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...