Kotula chce cenzury w języku medyków. Wykluczone mają być "zmiana płci" i "upośledzenie"
Pismo Katarzyny Kotuli z 25 września 2026 roku zostało skierowane do Naczelnej Izby Lekarskiej, Krajowej Izby Ratowników Medycznych oraz Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Kopię otrzymali również minister zdrowia i Rzecznik Praw Pacjenta – informuje "Menadżer zdrowia".
Pełnomocnik rządu powołuje się w nim m.in. na Krajowy Program Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2022-2030 oraz Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Kotula argumentuje, że sposób komunikowania się personelu medycznego z pacjentem może mieć znaczenie dla poszanowania jego godności. Dlatego zwróciła się do władz samorządów medycznych o rozpowszechnienie wśród pracowników ochrony zdrowia zaleceń dotyczących tzw. języka włączającego.
Zamiast "zmiany płci" – "uzgodnienie płci"
Pierwsza część pisma dotyczy osób "transpłciowych". Polityk Lewicy odwołuje się m.in. do zmian wprowadzonych przez Światową Organizację Zdrowia w ICD-11.
WHO zastąpiła występującą w ICD-10 kategorię "transseksualizmu" pojęciem "niezgodności płciowej". Jednocześnie przeniesiono tę kategorię z rozdziału dotyczącego zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania do rozdziału obejmującego stany związane ze zdrowiem seksualnym. WHO tłumaczy tę decyzję aktualnym stanem wiedzy, zgodnie z którym tożsamości transpłciowe i zróżnicowane płciowo same w sobie nie są zaburzeniami psychicznymi.
Zmianie terminologii medycznej ma towarzyszyć zmiana języka używanego w kontakcie z pacjentem. W piśmie wskazano, że zamiast określenia "zmiana płci" powinno się stosować "uzgodnienie płci" albo "korekta płci (tranzycja)". Określenie "transseksualizm" ma natomiast zostać zastąpione terminologią zgodną z ICD-11, czyli "niezgodnością płciową".
"Upośledzenie umysłowe" również do zmiany
Druga część zaleceń dotyczy języka używanego wobec osób z niepełnosprawnościami. Pełnomocnik zwraca uwagę na określenia, które mogą stygmatyzować pacjentów lub sprowadzać ich tożsamość do stanu zdrowia. Zamiast sformułowań "osoba upośledzona umysłowo" oraz "upośledzenie umysłowe" rekomendowane jest określenie "osoba z niepełnosprawnością intelektualną".
Podobna zasada dotyczy określenia "osoby niepełnosprawne". Zalecaną formą są "osoby z niepełnosprawnością". Chodzi o konstrukcję językową, w której niepełnosprawność jest jedną z cech danej osoby, a nie określeniem definiującym ją w całości.
Z publikacji wynika, że przedstawicielka rządu apeluje o stosowanie określonego języka i oczekuje rozpowszechnienia zaleceń wśród personelu, a nie wprowadza sankcji za wypowiedzenie wymienionych słów. Kotula chce, aby izby zawodowe przekazały wystąpienie swoim członkom, a proponowane standardy były stosowane w codziennej praktyce medycznej.