Podkarpacki szpital tonie w długach. Pracownicy głodują, dziesiątki osób straciły pracę

Dodano:
Szpital Źródło: Pixabay
Około 50 pracowników szpitala w Sanoku prowadzi protest głodowy, domagając się odwołania dyrektor placówki Wioletty Kacperskiej.

Powodem protestu są m.in. zadłużenie placówki przekraczające 220 mln zł, obniżki wynagrodzeń oraz zwolnienie kilkudziesięciu osób. Związkowcy zapowiadają możliwość ogólnopolskiego protestu.

Protest głodowy. Pierwsza osoba trafiła na SOR

Protest rozpoczął się w czwartek, 8 października. Początkowo głodowały cztery osoby, ale do poniedziałku liczba uczestników wzrosła do około 50. Jak podał portal eSanok.pl, jedna z protestujących osób trafiła na Szpitalny Oddział Ratunkowy, a kolejna musiała przerwać głodówkę ze względów zdrowotnych. Protestujący zrezygnowali też ze spożywania soków i kawy, pijąc wyłącznie wodę.

– Są w kiepskiej kondycji fizycznej, ale oni nie odpuszczą – powiedziała PAP Ewelina Machnica, przewodnicząca Regionu Podkarpackiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, cytowana przez RMF24. Jak informuje eSanok.pl, głodujący nadal wykonują swoje obowiązki zawodowe, a po zakończeniu dyżurów wracają do protestu.

Ponad 220 mln zł długu i fala zwolnień

Według RMF24 zadłużenie sanockiego szpitala przekracza 220 mln zł, a od sierpnia pracownicy otrzymują jedynie 70 proc. wynagrodzenia. Od objęcia stanowiska przez Wiolettę Kacperską pod koniec sierpnia zwolniono 65 osób, a około 20 kolejnych otrzymało wypowiedzenia. Dane te przekazał starosta sanocki Robert Pieszczoch, cytowany przez Polsat News.

Starosta poinformował również o poprawie miesięcznego wyniku finansowego szpitala. Za ostatni miesiąc wyniósł on 2,3 mln zł wobec około 4 mln zł w niektórych wcześniejszych miesiącach. Protestujący domagają się odwołania Wioletty Kacperskiej. Zarzucają jej brak dialogu i sposób przeprowadzania restrukturyzacji. Podkreślają, że nie sprzeciwiają się samym zmianom ani redukcji zatrudnienia, lecz metodom ich wprowadzania.

Związkowcy zapowiadają ogólnopolski protest

Jak informuje eSanok.pl, do protestujących napływają deklaracje solidarności od struktur Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z ośmiu województw, m.in. wielkopolskiego, dolnośląskiego, małopolskiego i lubelskiego.

– Jeżeli sprawa w Sanoku nie rozwiąże się na poziomie lokalnym, to my wkraczamy do akcji. Tak, będzie protest ogólnopolski – zapowiedziała Ewelina Machnica, cytowana przez Polsat News.

Źródło: Polsat News / eSanok.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...