Pakt senacki prawicy? Bogucki wyjaśnia, czy Nawrocki jest zaangażowany w rozmowy

Dodano:
Prezydent RP Karol Nawrocki (P) i szef KPRP Zbigniew Bogucki (L) Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Pakt senacki prawicy na wybory parlamentarne w 2027 roku? Zbigniew Bogucki był pytany o zaangażowanie prezydenta Karola Nawrockiego w rozmowy na ten temat.

Od dłuższego czasu trwają spekulacje dotyczące prawicowego paktu senackiego na wybory parlamentarne w 2027 roku. Chodzi o potencjalne porozumienie ugrupowań takich jak PiS, Konfederacja oraz – być może – Konfederacja Korony Polskiej, które – wzorem obecnej większości w Senacie – mogłyby wystawiać wspólnych kandydatów w jednomandatowych okręgach wyborczych do Senatu. Taki model mógłby zwiększyć szanse na odbicie Izby z rąk obecnie rządzących. Jednak, wobec niechęci do współpracy ze strony PiS, Konfederacja Korony Polskiej może wystawić własnych kandydatów do Senatu.

Pakt senacki prawicy?

Regularnie wraca też wątek roli prezydenta Karola Nawrockiego. Politycy obu stron wskazują, że mógłby on pełnić funkcję patrona rozmów o prawicowym pakcie senackim. Liderzy Konfederacji, a także politycy PiS, sygnalizują, że ewentualne porozumienie byłoby dla nich łatwiejsze właśnie przy udziale prezydenta Karola Nawrockiego.

Bogucki o roli Nawrockiego w rozmowach dotyczących prawicowego paktu senackiego

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, został zapytany we wtorek w TOK FM o to, czy prezydent Karol Nawrocki jest zaangażowany w rozmowy o pakcie senackim prawicy.

– Prezydent prowadzi dialog ze wszystkimi stronnictwami, które chcą prowadzić ten dialog. (…) Myślę, że prawica ma świadomość tego i środowiska prawicowe mają świadomość tego, że żeby wygrać wybory do Senatu, dobrze by było, żeby to porozumienie nastąpiło i tak mogę odpowiedzieć – powiedział.

Prezydencki minister zwrócił uwagę na to, że "jaką ono będzie miało formę, jaki będzie miało kształt, to już jest rzecz oczywiście do gadania, mówiąc tak kolokwialnie, między liderami partyjnymi".

– Wtedy, kiedy w okręgach jednomandatowych wystarczy czasami 30 kilka procent głosów, żeby wygrać mandat, żeby zdobyć ten mandat, to tam gdzie następuje rozproszenie, jeżeli byłoby to rozproszenie po stronie konserwatywnej, prawicowej, patriotycznej, jakkolwiek ją nazwiemy, to wtedy trudniej będzie zdobywać mandaty poszczególnym przedstawicielom właśnie tych ugrupowań konserwatywnych – zauważył Zbigniew Bogucki.


Źródło: DoRzeczy / tokfm.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...