Austria zakazała hidżabów w szkołach. Muzułmanie nie chcą się podporządkować
Od września w austriackich szkołach publicznych i prywatnych obowiązuje zakaz noszenia islamskich chust przez dziewczynki poniżej 14. roku życia. Rząd uzasadnia decyzję koniecznością ochrony uczennic przed "segregacją oraz uciskiem". – Chusta jest oznaką ucisku i środkiem kontrolowania dziewcząt od wczesnego dzieciństwa – oświadczyła minister ds. integracji Claudia Bauer z Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP).
Muzułmanie protestują. Dziesiątki uczennic łamią zakaz
Jak podała 15 października agencja AFP, w różnych częściach Austrii odbyły się demonstracje, w których uczestniczyło po kilkaset osób. Dziesiątki muzułmańskich uczennic odmówiły zdejmowania hidżabów. Austriackie ministerstwo edukacji poinformowało, że od wejścia w życie przepisów przeprowadzono 127 rozmów z rodzicami i sporządzono 52 protokoły dotyczące naruszeń zakazu. Za uporczywe łamanie przepisów rodzicom grożą grzywny do 800 euro. Wcześniej szkoły mają obowiązek przeprowadzenia rozmów z uczennicami i ich opiekunami.
Podczas protestu w Wiedniu 37-letnia Zehra, matka dziewczynek w wieku 9 i 13 lat, przekonywała, że nowe przepisy wywołują u jej córek „smutek i złość”. – Wychowujemy dzieci, mówiąc im, że same mogą zdecydować, kim chcą być, a to prawo jest całkowitym przeciwieństwem tej zasady – mówiła.
W Wiedniu około 42 proc. uczniów wyznaje islam
Według wrześniowych danych Austriackiego Funduszu Integracyjnego około 42 proc. uczniów w Wiedniu wyznaje islam. W całym kraju 20,9 proc. uczniów posiada obce obywatelstwo, czyli ponad dwukrotnie więcej niż w 2006 roku. Najliczniejszą grupę wśród uczniów z zagranicznym obywatelstwem stanowią Syryjczycy.
Przeciwko zakazowi występuje Islamska Wspólnota Religijna w Austrii (IGGÖ), która zarzuca władzom ograniczanie wolności wyznania. – Prawo, które uzasadniano troską o dobro dzieci, w rzeczywistości wywiera na nie presję w środowisku szkolnym – oświadczyła organizacja.
Sprawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Rozstrzygnięcie spodziewane jest w pierwszej połowie 2027 roku.
Portugalia zakazała burek i nikabów
Podobne ograniczenia wprowadziła Portugalia. Prezydent António José Seguro podpisał w sierpniu tego roku ustawę zakazującą zasłaniania twarzy w miejscach publicznych, obejmującą m.in. burki i nikaby.
Projekt zgłosiła prawicowa partia Chega, a parlament przyjął go w październiku 2025 roku. Przepisy przewidują grzywny od 150 do 750 euro za nieumyślne naruszenie zakazu oraz od 400 do 3 tys. euro za umyślne złamanie prawa. – Twarz powinna być uważana za centralny element ludzkiej tożsamości i komunikacji, a także jako minimalny element wzajemnego uznania pomiędzy współobywatelami – argumentował prezydent Seguro.