Burza po fałszywej informacji w TVP. "Nie damy się zastraszyć"
TVP Info zapowiada działania po groźbach wobec Joanny Mąkosy. Stacja poinformowała, że od piątku docierają do niej niepokojące deklaracje wymierzone w dziennikarkę i jej bliskich. Sprawa ma zostać przekazana odpowiednim służbom, a nadawca zapewnia, że nie zamierza ulegać próbom zastraszania.
Nie było ataku nożem na policjantkę pod TK
Groźby pojawiły się po piątkowym wydaniu serwisu TVP Info. O godz. 15.30 Joanna Mąkosa przekazała na antenie, że "policjantka została ranna w starciu z nożownikiem". W materiale przywołano również komunikat Komendy Stołecznej Policji, w którym informowano o hospitalizacji zaatakowanej funkcjonariuszki oraz o nożu znalezionym przy zatrzymanym mężczyźnie.
Dzień później do sprawy odniosła się Polska Agencja Prasowa. Agencja przeprosiła za nieprawidłowy tytuł depeszy oraz wpis opublikowany na platformie X, w których sugerowano, że policjantka została zaatakowana przez nożownika. PAP wyjaśniła, że autor publikacji błędnie połączył atak na funkcjonariuszkę z nożem znalezionym przy zatrzymanym. "Tytuł poprawiliśmy, wpis usunęliśmy. Za ten błąd przepraszamy" – poinformowała agencja.
TVP reaguje na groźby wobec dziennikarki
W niedzielę TVP Info opublikowało oświadczenie, w którym odniosło się do gróźb kierowanych pod adresem swojej pracownicy. Jak przekazano, materiały dokumentujące te zdarzenia są zabezpieczane. Stacja podkreśliła również, że odróżnia groźby od krytycznych opinii.
"Zgłosimy w poniedziałek odpowiednim służbom wszystkie deklaracje popełnienia przestępstw wobec Joanny Mąkosy i jej rodziny, a także innych pracowników TVP INFO, wobec których te groźby padają" – zapowiedziano w komunikacie.
Nadawca zadeklarował także pomoc osobom zatrudnionym w stacji, które spotykają się z agresją w związku z wykonywaniem obowiązków zawodowych. W oświadczeniu znalazło się stanowcze zapewnienie:
"Nie damy się zastraszyć. Obawiać powinni się natomiast ludzie dopuszczający się tych przestępstw" – podkreślono.
Joanna Mąkosa zabrała głos po fali komentarzy
Do oświadczenia TVP Info odniosła się również sama dziennikarka. Wyjaśniła, że nieprecyzyjny przekaz dotyczący "nożownika" miał wynikać między innymi z błędnych informacji agencyjnych. Jednocześnie stanowczo sprzeciwiła się atakom wymierzonym w nią oraz jej bliskich.
"Nieprecyzyjna informacja dotycząca "nożownika", która pojawiła się na antenie @tvp_info wynikała m.in. z błędnych depesz agencyjnych. Pomyłki się zdarzają, ale nie ma zgody na obrzydliwy hejt dotyczący mnie i mojej rodziny" – napisała Joanna Mąkosa.
Dziennikarka jest związana z TVP Info od wiosny 2024 r. Wcześniej pracowała w Radiu ZET.