"To się skończy linczem". Minister o konkursach w TVP

Dodano:
Logo TVP na siedzibie stacji przy ul. Woronicza w Warszawie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Marta Cienkowska wyjaśniała w TOK FM, dlaczego rząd nie ogłasza otwartych konkursów na szefów mediów publicznych.

Dlaczego w mediach publicznych wciąż nie ma otwartych konkursów na najważniejsze stanowiska? O tę kwestię Jacek Żakowski zapytał Martę Cienkowską na antenie TOK FM. Ministra kultury przekonywała, że obecne uwarunkowania prawne i polityczne utrudniają przeprowadzenie takich procedur. Ostrzegła również, że ich uruchomienie mogłoby doprowadzić do kolejnego konfliktu politycznego. – To się skończy linczem – oceniła.

Marta Cienkowska wyjaśnia, dlaczego nie ma konkursów w TVP

Jacek Żakowski przypomniał, że zapowiadano przejrzyste zasady obsadzania stanowisk kierowniczych w mediach publicznych, ale otwarte konkursy na szefów Telewizji Polskiej i Polskiego Radia nie zostały wprowadzone. Dziennikarz chciał wiedzieć, dlaczego resort nie zobowiąże osób zarządzających tymi instytucjami do stosowania transparentnych procedur już teraz.

– Co pani przeszkadza, by nie czekając na ustawę, zobowiązać władze, które pani powołuje i odwołuje, TVP i Polskiego Radia w likwidacji, by zasady transparentności wprowadzić: konkursy na najwyższe stanowiska, zatrudnianie w transparentnych procedurach? – pytał prowadzący.

– A jak pan to sobie wyobraża w dzisiejszym systemie? Mamy Radę Mediów Narodowych – odpowiedziała.

Zgodnie z ustawą to właśnie RMN ma kompetencje do powoływania i odwoływania zarządów oraz rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. Sytuację dodatkowo komplikuje postawienie spółek w stan likwidacji.

– Mamy różne procesy sądowe, które kwestionują rady nadzorcze, które są obecnie. Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło nam taki chaos do tego systemu, że teraz, jeszcze w roku wyborczym i przy tym chaosie komunikacyjnym, który mamy, wchodzenie w transparentne konkursy na szefów mediów publicznych czy rady nadzorcze to jest woda na młyn naszej opozycji – stwierdziła minister kultury.

W dalszej części rozmowy szefowa resortu kultury odniosła się do napięć wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jej zdaniem podejmowanie kolejnych działań w tak spornej kwestii mogłoby zaostrzyć konflikt polityczny, a decyzje dotyczące konkursów mogłyby stać się przedmiotem kolejnych sporów prawnych.

– Widzimy co się dzieje pod Trybunałem Konstytucyjnym. Widzimy, jak podatny to temat, by znów "podpalić" społeczeństwo, żeby wejść w kolejną wojnę polsko-polską. Jestem odpowiedzialnym człowiekiem i dobrze wiem, że to się po prostu źle skończy – przekonywała Cienkowska. – Gdybyśmy ogłosili konkurs, w tym sposobie, w jakim chcemy to zrobić, czyli transmitowane przesłuchania kandydatów na szefów spółek(...) to się skończy linczem – stwierdziła.

Źródło: Tok FM
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...