Wszedł w nocy do obcego mieszkania. Prokurator wyjaśnia i apeluje do mediów
Prokurator Andrzej Golec, prezes stowarzyszenia Ad Vocem, odniósł się do publikacji TVN 24 zatytułowanej "Brał prysznic, gdy zobaczył obcego mężczyznę. Okazało się, że to prokurator". Tekst został opublikowany w poniedziałek. Jego autorzy Robert Zieliński i Maciej Duda twierdzą, że "prezes stowarzyszenia Ad Vocem skupiającego prokuratorów związanych ze Zbigniewem Ziobrą, wszedł w nocy do mieszkania obcego mężczyzny i miał przyglądać się mu, gdy ten brał prysznic".
Golec: Nieprawdziwe informacje TVN 24
W reakcji Andrzej Golec poinformował, że zdarzenie zostało opisane w sposób niezgodny z prawdą i wyjaśnił, co się wydarzyło.
"W związku z publikacją portalu TVN 24 dotyczącą mojej obecności w mieszkaniu obcej osoby na warszawskim Mokotowie stanowczo zaprzeczam nieprawdziwym informacjom na mój temat" – przekazał. – "Jest prawdą, że znalazłem się w cudzym mieszkaniu, Popełniłem błąd, za który szczerze przepraszam. Moja obecność w tym lokalu była jednak wyłącznie wynikiem pomyłki – byłem przekonany, że wchodzę do właściwego mieszkania" – napisał.
Pomyłka wynikająca z poważnej wady wzroku
"Po wejściu zobaczyłem nieznaną mi osobę wychodzącą z łazienki, znajdującą się naprzeciwko drzwi wejściowych. Była to dla mnie sytuacja zaskakująca. Dodaję, że mam poważną wadę wzroku, noszę okulary o silnych szkłach. Początkowo nie rozumiałem, co się dzieje. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że znalazłem się w niewłaściwym mieszkaniu" – wyjaśnił. "Nie przemieszczałem się po mieszkaniu ani nie obserwowałem jego mieszkańca podczas kąpieli" – zaznaczył.
"Nie zgadzam się również z przypisywaniem mojemu zachowaniu znamion przestępstwa naruszenia miru domowego z art. 193 Kodeksu karnego. Nie wtargnąłem do cudzego mieszkania ani nie miałem zamiaru pozostawać w nim wbrew woli mieszkańca" – czytamy dalej we wpisie prokuratora.
"Rażące naruszenie standardów dziennikarskich"
Prawnik zapowiedział skierowanie sprawy publikacji na drogę prawną. "Nie wyrażam zgody na sposób przedstawienia zdarzenia przez TVN 24. O nieprawdziwym zarzucie obserwowania mieszkańca dowiedziałem się dopiero z publikacji medialnej, powielonej następnie przez inne media" – zwrócił uwagę prokurator.
"Uważam takie postępowanie za rażące naruszenie standardów dziennikarskich. Sprzeciwiam się rozpowszechnianiu nieprawdziwych informacji i planuję podjęcie niezbędnych kroków prawnych w celu ochrony dobrego imienia" – przekazał.
"Mam świadomość negatywnych konsekwencji tego zdarzenia dla mojego wizerunku. Nie uchylam się od odpowiedzialności za pomyłkę. Nie zgadzam się natomiast na przypisywanie mi zachowań które nie miały miejsca" – zaznaczył.
"Osobom, które mi ufają i mnie wspierają, dziękuję i deklaruję, że nie zrezygnuję z działań na rzecz odbudowy w Polsce państwa prawa. Apeluję do mediów, które podjęły temat o opublikowanie materiału uwzględniającego moje oświadczenie" – podsumował.