Donald cham
Tymczasem w bardzo emocjonalnej rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski, Grzegorzem Osieckim i Tomaszem Żółciakiem, wątek „ordynarnego i przemocowego traktowania” przez szefa, czyli Donalda Tuska, jest jednym z głównych. Jakkolwiek, oczywiście, jako główne przyczyny swej decyzji o ucieczce z tonącego statku podaje była minister nie tylko „przemocową kulturę zarządzania”, panującą w obecnym rządzie, co racje polityczne: nie spełnienie obietnic wyborczych, zdradę ideałów i tolerowanie afer, czyli „zatracenie kompasu etycznego”. Skupmy się jednak na tym właśnie wątku.
Donald Tusk opisany jako korporacyjny maczo, wydzierający się na podwładnych, poniżający ich i szczujący do niszczenia nieposłusznych bandę podobnych sobie „silnych razem, Giertycha i tych wszystkich osób”, dla odbiorcy mediów choć odrobinę krytycznych wobec władzy, nie tylko tych otwarcie „anty”, nie jest żadnym zaskoczeniem. Fraza „Donald się wściekł” stała się już w politycznym internecie memem.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.