• Autor:Rafał A. Ziemkiewicz

Donald cham

Dodano:
Premier Donald Tusk i minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas posiedzenia rządu Źródło: KPRM
SUBOTNIK ZZA ŚCIANY | Idę o zakład, że media, które tak wiele uwagi poświęcały swego czasu walce z dyskryminacją kobiet, ich przedmiotowym traktowaniem i seksistowskim mobbowaniem pracownic przez maczowatych kierowników, z „Gazetą Wyborczą” na czele, zupełnie nie zauważą wywiadu udzielonego przez byłą minister Katarzynę Pełczyńską – Nałęcz po opuszczeniu przez nią rządu Donalda Tuska.

Tymczasem w bardzo emocjonalnej rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski, Grzegorzem Osieckim i Tomaszem Żółciakiem, wątek „ordynarnego i przemocowego traktowania” przez szefa, czyli Donalda Tuska, jest jednym z głównych. Jakkolwiek, oczywiście, jako główne przyczyny swej decyzji o ucieczce z tonącego statku podaje była minister nie tylko „przemocową kulturę zarządzania”, panującą w obecnym rządzie, co racje polityczne: nie spełnienie obietnic wyborczych, zdradę ideałów i tolerowanie afer, czyli „zatracenie kompasu etycznego”. Skupmy się jednak na tym właśnie wątku.

Donald Tusk opisany jako korporacyjny maczo, wydzierający się na podwładnych, poniżający ich i szczujący do niszczenia nieposłusznych bandę podobnych sobie „silnych razem, Giertycha i tych wszystkich osób”, dla odbiorcy mediów choć odrobinę krytycznych wobec władzy, nie tylko tych otwarcie „anty”, nie jest żadnym zaskoczeniem. Fraza „Donald się wściekł” stała się już w politycznym internecie memem.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...