Rok UPA i Szuchewycza we Lwowie. Nowe informacje z Ukrainy

Dodano:
Flagi UPA, zdjęcie ilustracyjne
Na stronie internetowej Lwowskiej Rady Obwodowej opublikowano uchwały przyjęte 20 października. Nie ma wśród nich tej, ustanawiającej rok 2027 rokiem UPA i Romana Szuchewycza.

Przypomnijmy, że 20 października deputowani Lwowskiej Rady Obwodowej przyjęli uchwałę upamiętniającą UPA oraz Romana Szuchewycza. Decyzja wywołała oburzenie w Polsce. Część samorządów zdecydowała się zawiesić lub nawet zerwać umowy o partnerstwie z Lwowem. Z kolei deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej Swiatosław Szeremeta, inicjator pomysłu, został wpisany na listę osób niepożądanych w Polsce. Decyzję w tej sprawie podpisał wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Decyzja ukraińskich samorządowców wywołała niezadowolenie nawet w Kijowie, który dąży do uspokojenia nastrojów z Polską.

Niedawno ukraińskie media donosiły, że pomimo upłynięcia ustawowego terminu publikacji uchwał, dokumenty nadal nie pojawiły się na stronie Lwowskiej Rady Obwodowej. Jak jednak ustaliła Wirtualna Polska, w środę 28 października uchwały zostały w końcu opublikowane. Z jednym wyjątkiem. Uchwała dotycząca UPA i Romana Szuchewycza nadal nie została ogłoszona. Ze strony samorządu zniknęła też informacja prasowa o jej przyjęciu.

Lwów czci banderowców

Decyzja dotycząca ustanowienia przyszłego roku rokiem UPA i Romana Szuchewycza to kolejna inicjatywa, która wzbudza w Polsce niezadowolenie.

W listopadzie 2024 roku polskie media obiegła wiadomość, że Szuchewycz będzie miał swój pomnik we Lwowie. Na początku 2025 roku okazało się, że władze miasta zamierzają wspomóc finansowo odbudowę muzeum poświęconego dowódcy UPA.

Jak informował wówczas mer miasta Andrij Sadowy, Lwów przekazał środki pieniężne na odbudowę budynku, który został zniszczony w wyniku ataku rosyjskiego drona z 1 stycznia 2024 roku. Władze miasta przez ostatnie miesiące prowadziły prace przygotowawcze do rozpoczęcia odbudowy. Wybrano również odpowiedni projekt.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...