Bosak przestrzega policjantów. "Do 20 lat więzienia"

Dodano:
Krzysztof Bosak o działaniach policji Źródło: PAP / Marcin Obara / Tomasz Gzell
Komentując wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym, Krzysztof Bosak ostrzegł policjantów i urzędników przed odpowiedzialnością karną.

W programie "Śniadanie Rymanowskiego" w Polsat News Krzysztof Bosak zaapelował do funkcjonariuszy policji, którzy – jak przypomniał – drugą dobę uniemożliwiają właściwym sędziom Trybunału Konstytucyjnego wejście do budynku i wykonywanie swoich obowiązków. – Jest to forma pozbawienia ich wolności. Policjanci, którzy w tej chwili nie odmawiają wykonania tych bezprawnych rozkazów, łamią polską konstytucję i mają wydane rozkazy sprzeczne literalnie z polskim prawem – zauważył jeden z liderów Konfederacji.

– Korzystając z dostępu do państwa anteny, chciałbym przestrzec wszystkich funkcjonariuszy i urzędników, którzy są w to zaangażowani: usuwanie konstytucyjnego organu państwa to jest do 20 lat więzienia – oznajmił Bosak. – Każdy policjant, nawet młody, wykorzystywany przez rząd, musi czytać przepisy prawa, które wykonuje – zaznaczył.

Wicemarszałek Sejmu powołał się na art. 128 Kodeksu karnego, który mówi, że "kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20".

Bosak: Policjanci są zdezorientowani

– Każdy funkcjonariusz państwa polskiego, niezależnie, z której formacji, powinien z pełnym szacunkiem traktować prezydenta państwa polskiego, respektować immunitet posłów – mówił polityk Konfederacji.

Opowiedział także o swoich obserwacjach z piątkowego protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. – Policjanci są zdezorientowani całą sytuacją. Wydaje mi się, że większość z nich nigdy nie chciałaby być w to wmanewrowana. Natomiast moim zdaniem dowódcy doskonale wiedzą, co się dzieje – stwierdził.

Bosak wystosował również apel do obywateli. – Żebyśmy byli pod Trybunałem Konstytucyjnym. Bo jeśli na to się zgodzimy, to znaczy, że będzie można zająć każdy urząd, usunąć każdego ze stanowiska, będzie mógł to zrobić każdy rząd i zostaniemy przez rząd Donalda Tuska sprowadzeni do poziomu republiki bananowej, gdzie ten, kto ma silniejszą zgraję, ten zajmuje dowolną instytucję i decyduje, kto ma w niej rządzić. Nie możemy się na to zgodzić – wskazał.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...