Według dziennika termin działań wybrano nieprzypadkowo.
Kulisy akcji przed TK
Jak informuje "Rzeczpospolita", w przygotowania do piątkowej akcji wtajemniczeni byli komendant główny policji Marek Boroń, komendant stołeczny Krzysztof Ogroński oraz jego zastępca Tomasz Znajdek, który osobiście kierował sztabem przed Trybunałem.
Według ustaleń dziennika termin operacji wybrano celowo. Akcję przeprowadzono w piątkowy wieczór, przed Wszystkimi Świętymi, kiedy wiele osób wyjeżdża z Warszawy. Znaczenie miał mieć również wyjazd prezydenta Karola Nawrockiego do Senegalu. Jak podaje "Rzeczpospolita", nie przewidziano jednak jego decyzji o powrocie do kraju i pojawieniu się w Trybunale około godz. 1 w nocy.
Policjanci prewencji pojawili się przed siedzibą TK między godz. 17 a 18, po złożeniu przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską wniosku o zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" działania miała ułatwić współpraca jednego z pracowników ochrony Trybunału.
Do Warszawy ściągnięto około 800 policjantów
Dziennik podaje również, że do stolicy ściągnięto osiem kompanii policji, czyli około 800 funkcjonariuszy. Rozmówcy "Rz" ze służb kwestionują oficjalne uzasadnienie mobilizacji i wskazują, że przygotowania mogły dotyczyć zabezpieczenia poważnych protestów i zamieszek.
Gazeta zwraca też uwagę, że pismo dotyczące gotowości oddziałów prewencji podpisał zastępca komendanta głównego policji Tomasz Michułka, nadzorujący pion kryminalny, a nie odpowiedzialny za prewencję Roman Kuster, który przebywa z wizytą służbową w USA. Gazeta przytacza jednak także opinię źródła zbliżonego do służb specjalnych, które zapewnia, że mobilizacja była uzasadniona. Wśród możliwych zagrożeń rozmówcy dziennika wymieniają prowokacje lub działania dywersyjne ze strony rosyjskich służb.
Ujawniono pismo KGP
Z kolei w piątek telewizja wPolsce24 poinformowała o dotarciu do pisma Komendy Głównej Policji z 29 października. Dokument przewidywał postawienie oddziałów prewencji w pełnej gotowości w dniach 2–8 listopada.
Funkcjonariusze mieli być przygotowani do natychmiastowego wyjazdu, a ich wyposażenie miało obejmować m.in. pistolety maszynowe, broń gładkolufową, miotacze pieprzu, kamizelki kuloodporne oraz sprzęt noktowizyjny i termowizyjny. Według informacji stacji do Warszawy mogły zostać skierowane dodatkowe siły m.in. z Krakowa, Rzeszowa i Częstochowy.
Czytaj też:
Prezydent zaatakowany przed TK. Nawrocki: Nie jesteście sędziami! Czytaj też:
Nocne wejście prezydenta do TK. Berek opublikował nagranie z przepychanki
