Prezydent Karol Nawrocki przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego w nocy z piątku na sobotę. Towarzyszył mu pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. O wejściu prezydenta do budynku poinformował o godz. 00:49 szef jego gabinetu Paweł Szefernaker.
"Prezydent Karol Nawrocki w towarzystwie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego wszedł do budynku Trybunału Konstytucyjnego" – napisał na platformie X.
Niemal w tym samym czasie Maciej Berek opublikował nagranie przedstawiające przepychankę przed wejściem do TK.
Leśkiewicz: Berek udokumentował popełnienie przestępstwa
Na nagranie opublikowane przez Macieja Berka zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. "Maciej Berek właśnie udokumentował popełnienie przestępstwa, gdy uzurpatorzy próbowali uniemożliwić wejście do Trybunału Konstytucyjnego Prezydentowi RP i naruszyli jego nietykalność" – napisał na platformie X.
Jeszcze ostrzej sytuację skomentował szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz. "Uzurpatorzy Markiewicz i Korwin-Piotrowska próbują blokować i przepychać Prezydenta RP siłą! Skandal!!" – stwierdził.
Przydacz ocenił również, że uczestnikom zdarzenia może grozić nawet 20 lat pozbawienia wolności. "To ludzie, którym zgodnie z Kodeksem Karnym grozi 20 lat pozbawienia wolności za próbę zamachu na konstytucyjny organ państwa!" – napisał.
W kolejnym wpisie zarzucił przedstawicielom strony rządowej próbę nielegalnego przejęcia kontroli nad TK. "Ludzie premiera Tuska, którzy nielegalnie próbowali przejąć kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym, zgodzili się na spotkanie z prezydentem Nawrockim w budynku sądu – jednak po przyjeździe prezydenta próbowali zablokować jego wejście" – przekonywał.
Mecenas Lewandowski: To wasz koniec
Do nagrania przedstawiającego szarpaninę z prezydentem odniósł się również mecenas Bartosz Lewandowski. "Scena aktu agresji wobec Prezydenta RP wybranego przez ponad 10 milionów obywateli to wasz koniec. Pogrzebaliście wszystko, włącznie z karierami, dla @donaldtusk" – napisał na platformie X.
Głos zabrał także Krzysztof Stanowski. "Zawsze słyszałem, że prawo i zasady obowiązują wszystkich. Teraz muszę przyswoić nową kategorię – «kobieta»" – stwierdził. "Mnie nie interesuje, czy prezydenta atakuje Pudzianowski czy drobna kobieta. To jest prezydent Polski i żadna osoba nie ma prawa go atakować" – dodał.
Grabiec: Prezydent zaatakował sędziów łokciami
Odmienną wersję wydarzeń przedstawili przedstawiciele rządu. Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec oskarżył prezydenta o zaatakowanie osób, które wyszły mu na spotkanie. "Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wyszli do prezydenta Nawrockiego porozmawiać, a ten zaatakował ich łokciami. Kompromitacja" – napisał na X.
Podobne stanowisko zajął Maciej Berek. "Kilkukrotnie STK A. Korwin-Piotrowska proponowała dziś spotkanie z Prezydentem, w warunkach bezpiecznych i godnych piastunów organów publicznych” – przekazał. „Prezydent wybrał ścieżkę fizycznej konfrontacji z Sędzią TK A. Korwin-Piotrowską" – dodał.
Nawrocki w środku TK: Nie jesteście sędziami Trybunału Konstytucyjnego!
Do ostrej wymiany zdań doszło również wewnątrz budynku Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do osób, których status jako sędziów TK kwestionuje. Wśród nich była Anna Korwin-Piotrowska, a prawdopodobnie także Maciej Berek.
– Nie jesteście sędziami Trybunału Konstytucyjnego! – powiedział Nawrocki.
Prezydent nie uznaje "ślubowania" pięciu osób wybranych do TK przez obecną większość sejmową. Są to Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda oraz Maciej Berek. Cała piątka złożyła ślubowanie w Sejmie, bez udziału głowy państwa.
Czytaj też:
Najpierw Chiny, teraz Rumunia. Kolejny ambasador RP rezygnuje Czytaj też:
Ambasador USA o wydarzeniach w TK: Bezprecedensowa konfrontacja
