"Mimo próśb premiera...". Sasin o kulisach dymisji Gowina
Jarosław Gowin został dzisiaj wyrzucony z rządu. Piotr Müller podczas konferencji prasowej przekazał, że premier Morawiecki zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy o odwołanie Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera oraz ministra rozwoju, pracy i technologii. Jako powód takiej decyzji Müller wskazał przede wszystkim na opór Gowina w sprawie wdrażania Polskiego Ładu, pod którym sam Gowin podpisał się w maju. – To było niedotrzymanie umowy. Nie możemy się na to zgodzić. Pan Gowin zmienił zdanie – mówił.
– PiS podjęło decyzję o faktycznym zakończeniu projektu Zjednoczonej Prawicy. Po 7 latach współpracy, po 6 latach współrządzenia zostaliśmy wypchnięci z koalicji rządowej ze względu na wierność wartościom Zjednoczonej Prawicy – komentował Jarosław Gowin.
Sasin o powodach dymisji
Jacek Sasin w rozmowie z TVP stwierdził, że Jarosław Gowin sprzeciwiał się programom, które zawiera Polski Ład. – Może nie tyle Jarosław Gowin] blokował, co nie przygotował, mimo próśb premiera Morawieckiego, ustawowych rozwiązań, które by te korzystne dla Polaków propozycje przekładały na konkretne ustawy – mówił.
– Powodów dymisji Jarosława Gowina można wymienić wiele. Z jednej strony jest to taka postawa premiera Gowina kontestująca propozycje, fundamentalne zupełnie propozycje społeczne i gospodarcze PiS, Zjednoczonej Prawicy i rządu Mateusza Morawieckiego. Mówię tutaj o Polskim Ładzie, który jest korzystny dla miażdżącej większości Polaków, bo na tych zmianach podatkowych, które kontestuje premier Gowin, skorzysta 90 proc. podatników. 23 miliony to są podatnicy, którzy albo zyskają, tych będzie 18 milionów, albo będzie to dla nich obojętne. Więc widać, że to są pozytywne zmiany dla Polaków, kontestowane przez premiera, wbrew temu że mówimy o fundamentalnych zupełnie propozycjach rządu i Zjednoczonej Prawicy, a z drugiej strony opieszałość w działaniach resortu premiera Gowina – stwierdził Jacek Sasin
Wicepremier wskazał, że Gowin blokował m.in. kwestie dotyczące budownictwa, dopuszczenia do możliwości budowania 70-metrowych domów bez pozwolenia, co - jak stwierdził - jest "wielką szansą dla wielu polskich rodzin na własny kąt". – Te propozycje, mimo kolejnych tygodni, które upływały, nie zostały przygotowane, albo też były przygotowane w ten sposób, żeby nie dać tego pozytywnego efektu dla polskich rodzin. To się po prostu musiało skończyć dymisją – dodał.
Polityk jednocześnie stwierdził, że jest przekonany, że co najmniej zdecydowana większość posłów Porozumienia pozostanie w Zjednoczonej Prawicy i umożliwi dalszą realizację programu.