"Wchodzi cały na biało". Korwin-Mikke namieszał w TVP, interweniować musiał Rachoń
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej pozostaje napięta. W sobotę funkcjonariusze straży granicznej odnotowali 524 próby nielegalnego przekroczenia granicy. Zatrzymano 5 nielegalnych imigrantów.
Część opozycji i sprzyjające jej media od dawna domagają się otwarcia granic oraz wpuszczenia imigrantów sprowadzonych przez prezydenta Łukaszenkę
Janusz Korwin-Mikke stwierdził, że to "polskie władze wepchnęły Łukaszenkę w objęcia Putina". Jego zdaniem prezydent Białorusi był dla Polski "bardzo życzliwy". – Myśmy wpychali Łukaszenkę w objęcia Putina, i w końcu go wepchniemy, zobaczycie. Przez was, przez Polskę, która działała na zlecenie Amerykanów, wepchniemy Białoruś do Rosyjskiej Federacji – mówił.
– Rzeczywiście będziemy mieli wojska rosyjskie na granicy Polski. Przez was – grzmiał polityk. W tym momencie, gdy wypowiadała te słowa wskazał na przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy siedzących w studio – europosał Dominika Tarczyńskiego z PiS, wiceministra klimatu Jacka Ozdobę z Solidarnej Polski oraz ministra Łukasza Rzepeckiego z Kancelarii Prezydenta.
"Wchodzi cały na biało"
Słowa posła Konfederacji wywołały spore poruszenie w studio. – Pan dobrze wie, jaka jest charakterystyka reżimu białoruskiego i jak działa KGB. Rozumiem, że pan odgrywa teatr, że to jest pomysł polityczny, tylko bardzo proszę, żeby pan tego nie robił kosztem ludzi, którzy płacą za swoje działania życiem i zdrowiem – mówił prowadzący program Michał Rachoń.
Wypowiedź posła skomentował również Dominik Tarczyński. Europoseł w ostrych słowach skrytykował Korwin-Mikkego. –Zawsze tak jest, że jak Konfederacji rośnie poparcie, to wychodzi Korwin-Mikke cały na biało i opowiada tak haniebne rzeczy. Dlatego przez 30 lat, odkąd jest w polityce, nigdy nie był i nie będzie w rządzie. To jest żart polityczny zagrażający Polsce – stwierdził.