Holandia: Lekarze potajemnie podają szczepionki przeciwko COVID-19

Dodano:
Szczepionka, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Tim Reckmann / CC BY 2.0
Lekarze rodzinni potajemnie szczepią przeciwko koronawirusowi w miejscowości Staphorst w Holandii, leżącej w tzw. Pasie Biblijnym. Część mieszkańców chce przyjąć preparat, ale boi się osądu religijnej społeczności.

Pas Biblijny w Niderlandach ciągnie się od północno-wschodniej do południowo-zachodniej części kraju. Dominują w nim konserwatywni protestanci, akcentujący silne przywiązanie do dosłownego rozumienia Biblii.

W tej części kraju jest najniższy wskaźnik osób zaszczepionych przeciwko koronawirusowi. Wielu ortodoksyjnych protestantów uważa bowiem szczepienia za niezgodnie z wyznawaną wiarą.

Argumentacja pastora

– Każdy, kto się szczepi, nie ufa wystarczająco Bogu – uważa ks. D.E. van de Kieft z Menorahkerk, protestanckiego kościoła w miejscowości Urk w zachodniej Holandii.

Duchowny, cytowany w weekendowym wydaniu dziennika "Reformatorisch Dagblad", podkreśla, że zdrowie i choroba pochodzą z ręki Boga i z tego powodu szczepienia są niepotrzebne.







Między innymi takie argumenty powodują, iż wielu mieszkańców w Pasie Biblijnym odmawia przyjęcia preparatu przeciwko koronawirusowi. W 17-tysięcznej miejscowości Staphorst we wschodniej części kraju zaszczepionych jest, wg portalu RTL Nieuws, 56 proc. dorosłej populacji.

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (RIVM) wynika, iż średnia dla całego kraju oscyluje wokół 85 proc.

Tajne szczepienia w szpitalu

W pobliskim szpitalu w Zwolle ponad połowa pacjentów, przebywających na oddziale intensywnej terapii z powodu koronawirusa, to właśnie osoby mieszkające w Staphorst.

Jak ustalił dziennik "De Volkskrant", lekarze rodzinni odwiedzają mieszkańców Staphorst w domach i potajemnie szczepią ich przeciwko COVID-19.

"Lekarze przypominają, że identyczna sytuacja miała miejsce podczas epidemii polio czterdzieści lat temu" – czytamy w gazecie. "Wówczas także potajemnie szczepiono przeciwko tej chorobie" – przypomina "De Volkskrant".

Źródło: PAP
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...