"Nic strasznego się nie stanie". Kreml reaguje na słowa Bidena

Dodano:
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla Źródło: PAP/EPA / SHAMIL ZHUMATOV / POOL
Nic strasznego się nie stanie, jeśli USA i ich sojusznikom uda się wykluczyć Rosję z G20 – oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak informuje Reuters, Pieskow skomentował w ten sposób słowa prezydenta USA Joe Bidena, który opowiada się za wykluczeniem Rosji z G20 w związku z inwazją na Ukrainę.

– Format G20 jest ważny, ale w obecnych okolicznościach, kiedy większość członków jest z nami w stanie wojny gospodarczej, nic strasznego się nie wydarzy – powiedział dziennikarzom Pieskow, odpowiadając na pytanie o możliwe wyrzucenie Rosji z grupy.

Rzecznik Kremla oświadczył, że "świat jest znacznie bardziej zróżnicowany niż Stany Zjednoczone i Europa". Dodał, że wysiłki USA mające na celu izolację Moskwy, które, jak powiedział, "były dotychczas tylko częściowo skuteczne, skończą się niepowodzeniem".

Pieskow tłumaczył, że "niektóre kraje przyjmują bardziej trzeźwe podejście do Rosji i nie palą z nią mostów". Zapowiedział też, że "Moskwa zbuduje nowe kierunki polityki we wszystkich obszarach".

G20. Polska zajmie miejsce Rosji?

Były minister rozwoju i technologii Piotr Nowak (został zdymisjonowany w czwartek) przekazał, że Polska ma szansę zostać członkiem grupy G20 w miejsce Rosji.

– Nasza propozycja, by usunąć Rosję z grupy G20 i w jej miejsce wprowadzić Polskę, spotkała się z dużym zrozumieniem przedstawicieli amerykańskiej administracji. Gina Raimondo, sekretarz handlu USA, zadeklarowała, że przekaże ją prezydentowi Joe Bidenowi, a sam pomysł spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem – powiedział Nowak.

Według niego "wejście Polski do G20 pokazałoby, że przy takim wsparciu kraj komunistyczny jest w stanie w ciągu 30 lat stać się jednym z najszybciej rozwijających się państw na świecie".

Polska od lat zabiega o członkostwo w klubie najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, ale jak dotąd bezskutecznie, choć już kilkukrotnie zapraszano przedstawicieli polskiego rządu na obrady G20 w charakterze obserwatora.

Źródło: Reuters
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...