Doradca Zełenskiego: Każdy, kto finansuje rosyjski sprzęt wojskowy, popełnia zbrodnię wojenną

Dodano:
Transport rosyjskich czołgów, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP/EPA / STRINGER
Rosjanie dopuszczają się zbrodni wojennych i każdy, kto finansuje ich sprzęt wojskowy, także popełnia zbrodnię – ocenił doradca Zełenskiego.

W rozmowie z Polsat News ekonomiczny doradca ukraińskiego prezydenta Ołeh Ustenka wskazał, że wojna zabija obywateli Ukrainy, "przynosi płacz i gniew rodzinom", ale także wpływa na gospodarkę kraju. – Skutki ekonomiczne są gigantyczne. Już po pierwszym tygodniu wojny straciliśmy w aktywach około sto miliardów dolarów. Jednak ta wartość rośnie wykładniczo każdego dnia – ocenił ekspert.

Z szacunków wynika, że Ukraina straciła już ok. biliona dolarów amerykańskich. – Ubiegłoroczne PKB wynosiło 200 miliardów dolarów. To znaczy, że gdybyśmy założyli, że tylko my musimy zrekompensować te gigantyczne straty, jakie poniósł nasz kraj, to wszyscy na Ukrainie musielibyśmy przestać zarabiać i jeść przez pięć lat – zauważył Ustenka. Przyznał, że Ukraina sama "nie jest w stanie ponieść tego wysiłku".

Doradca Zełenskiego poinformował, że w kancelarii prezydenta Ukrainy trwają rozmowy o funduszu, z którego zostanie odbudowany kraj. Polityk wskazał, że Ukraińcy liczą na środki z zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego, z aresztowanych majątków, na prywatne środki zainwestowane w odbudowę państwa oraz pieniądze uzyskane od międzynarodowych sojuszników.

Trudna sytuacja ekonomiczna Ukrainy

– Druga sprawa, którą teraz omawiamy, to sytuacja osób, które musiały tymczasowo opuścić swoje domy, bo możliwe, że nawet kiedy rozpoczniemy po wojnie odbudowę, to ci ludzie nie będą mieli wystarczających albo nawet żadnych przychodów, żeby się utrzymać. (...) Prezydent Zełenski mówi jasno: musimy wspierać naszych obywateli. Jeśli nie mogą poradzić sobie sami, musi pomóc im rząd, państwo, władze, nasz budżet – przekazał Ustenka

Doradca ukraińskiego prezydenta ocenił też kwestię eksportu zbóż. Wskazał, że Ukraina nie jest w stanie rozpocząć zasiewu pól, dlatego "rynek międzynarodowy doświadczy znaczących problemów z dostawami zbóż".

Ustenka mówił też o wzroście cen. – Kilka miesięcy temu cena pszenicy to było około 200-250 dolarów amerykańskich za tonę. Obecna cena to około 500 dolarów za tonę, a więc już dwa razy więcej, niż to było przed 24 lutego, zanim zaczęła się rosyjska agresja. Powstaje więc problem, jak w takich warunkach świat będzie w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo żywnościowe – mówił polityk.

Ustenka: Kiedyś będzie to powodem do ogólnonarodowego wstydu

Doradca Zełenskiego ocenił, że odpowiedzialność za masakrę w Buczy, "z ekonomicznego punktu widzenia", spada też na inne europejskie państwa. – Wszyscy wiemy, że dopuszczają się (Rosjanie – red.) na Ukrainie zbrodni wojennych. I dla nas każdy, kto finansuje rosyjski sprzęt wojskowy, także popełnia zbrodnię wojenną. Więc ktokolwiek płaci za rosyjską ropę popełnia zbrodnię wojenną – ocenił Ustenka.

– Musicie być pewni i musicie wiedzieć, że znajdziemy tych przestępców wojennych w najciemniejszym zakątku świata. Nie ma takiego miejsca na świecie, w którym zdołają się ukryć przed Ukraińcami. Znajdziemy tych ludzi i osądzimy. Tak, jak zrobiono to po drugiej wojnie światowej – zapewnił polityk.

Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...