Amerykański generał ostrzega: Rośnie ryzyko konfliktu między wielkimi mocarstwami

Dodano:
Gen. Mark Milley w Pentagonie Źródło: Wikimedia Commons
Gen. Mark Milley, przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów USA, powiedział, że wzrasta ryzyko poważnego konfliktu między mocarstwami.

– W tej chwili mamy do czynienia z dwoma światowymi potęgami: Chinami i Rosją, z których każda ma znaczące zdolności wojskowe i w pełni zamierza zmienić obecny porządek międzynarodowy – stwierdził Milley podczas wykładu w Akademii Wojskowej USA w West Point.

Według niego "Stany Zjednoczone wkraczają w świat, który staje się coraz bardziej niestabilny" i "ma potencjał do poważnego międzynarodowego konfliktu między wielkimi mocarstwami". – Ten potencjał rośnie, a nie maleje – ocenił czołowy amerykański generał.

Inwazja Rosji. Ukraińcy uciekają do Polski

Atakując Ukrainę, Władimir Putin wywołał największy konflikt zbrojny w Europie od momentu zakończenia II wojny światowej i doprowadził do ogromnego kryzysu migracyjnego – z Ukrainy uciekło za granicę ponad 6 mln ludzi, z czego najwięcej (3,5 mln) do Polski.

Putin wysłał wojska na Ukrainę 24 lutego w odpowiedzi na prośbę przywódców samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, które wcześniej Rosja uznała za niepodległe i podpisała z nimi umowy o współpracy i wzajemnej pomocy.

Rosjanie od trzech miesięcy ostrzeliwują ukraińskie miasta i wsie, nie oszczędzając kobiet i dzieci i dopuszczając się zbrodni wojennych, których symbolem stała się masakra w Buczy.

Pomoc dla Ukrainy z Zachodu to sankcje i broń

Zachód odpowiedział na rosyjską inwazję sankcjami i dostawami broni. Najwięcej sprzętu przekazał Kijowowi Waszyngton. Polska i Czechy dostarczyły Ukraińcom czołgi produkcji sowieckiej.

Moskwa określa swoje działania na Ukrainie mianem "specjalnej operacji wojskowej", a państwo rosyjskie zabrania używania w tym kontekście słów "wojna" lub "inwazja". Według niezależnych badań, większość Rosjan wciąż popiera działania Putina wobec Ukrainy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...