Gajewska: 13-latkom zadaje się pytania: czy się masturbują. Po co?

Dodano:
Posłanka KO, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu Edukacja Przyszłości Kinga Gajewska Źródło: PAP / Albert Zawada
W Sejmie trwa dyskusja nt. projektów nowelizacji Prawa oświatowego. Głos zabrała posłanka KO Kinga Gajewska, która w ostrych słowach skrytykowała projekt poselski.

W Sejmie odbywa się dzisiaj drugie czytanie poselskiego i prezydenckiego projektu nowelizacji Prawa oświatowego. Oba dotyczą zasad obecności organizacji pozarządowych w szkołach.

W przypadku projektu poselskiego (jest to nowa wersją tzw. ustawy Lex Czarnek, zawetowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę) także wzmocnienia prerogatyw kuratorów oświaty oraz zmian w edukacji domowej.

Gajewska o "złym dotyku"

W trakcie obrad Sejmu, głos zabrała posłanka KO Kinga Gajewska, która w ostrych słowach odniosła się do zmian proponowanych w poselskim projekcie nowelizacji Prawa oświatowego.

– W "Lex Czarnek" chodzi o to, żeby organizacje pozarządowe, które zajmują się ochroną dzieci, uczeniem jak mają chronić się przed "złym dotykiem", nie mogły wejść do szkoły. Pani ministrze Czarnek, proszę tutaj przyjść i się wytłumaczyć – mówiła polityk.

Dalej Gajewska nawiązała do głośnej sprawy ankiet, rozesłanych do szkół podstawowych. Chodzi o ankiety wysyłane w ramach rekomendowanego przez MEiN projektu badawczego realizowanego w Akademii Nauk Stosowanych Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Szczecinie o nazwie MŁODZIEŻ 4.0. Projekt wzbudził kontrowersje i sprzeciw dyrekcji szkół oraz rodziców, ponieważ część pytań dotyczyła seksualności młodzieży, w tym dzieci od 13. roku życia.

– Polskim dziewczynkom, 13-latkom, zadaje się pytania: czy się masturbują, czy oglądają pornografię, ilu partnerów seksualnych mają. Co Was to interesuje? Po co o to pytanie? – mówiła wzburzona Gajewska.

Piontkowski: Rodzice muszą wiedzieć, kto uczy ich dzieci

W odpowiedzi wiceszef resortu edukacji Dariusz Piontkowski, stwierdził, że pytania o których mówiła posłanka KO to badania "jednej z uczelni".

– Prawo i Sprawiedliwość uważa, że polityka oświatowa to jedna z ważniejszych polityk, która będzie kształtowała przyszłe pokolenia. Chcemy, żeby przyszłe pokolenia były patriotami. Bez wpływu kuratora na to, jak funkcjonują szkoły, jest to niemożliwe – tłumaczył dalej polityk.

Jak podkreślał wiceminister, rodzice powinni mieć wpływ na to, jakie organizacje chcą uczyć dzieci w szkołach. – Z jednej strony państwo proponują swobodne wchodzenie wszystkich organizacji, także tych, które doprowadzają do seksualizacji dzieci, a z drugiej strony chcecie całkowicie zlikwidować wpływ państwa na to, co się dzieje w szkołach – dodał polityk.


Źródło: Wirtualna Polska / Sejm
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...