Orban w Kijowie. "MSZ pracuje nad przygotowaniami"

Dodano:
Premier Węgier Viktor Orban Źródło: PAP/EPA / MAX BRUCKER
Szef MSZ Węgier Péter Szijjártó poinformował, że resort pracuje nad przygotowaniami do wizyty Victora Orbana w Kijowie. Nie wiadomo jednak kiedy dojdzie do wizyty.

W ubiegłym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski zaprosił premiera Węgier Viktora Orbana do złożenia wizyty na Ukrainie.

Orban zaproszony do Kijowa

Informacje o zaproszeniu węgierskiego premiera potwierdził wiceszef Kancelarii Prezydenta Ukrainy Ihor Żółkiew, cytowany przez agencję UNIAN.

Według niego 9 lutego podczas unijnego szczytu w Brukseli Zełenski spotkał się z Orbanem w gronie kilku innych europejskich przywódców. – Rzeczywiście premier Węgier jako pierwszy podszedł do prezydenta Ukrainy i uścisnął mu dłoń – powiedział Żółkiew.

Podczas krótkiego spotkania Zełenski omówił z Orbanem kwestię integracji europejskiej Ukrainy i wysłuchał "konstruktywnej" odpowiedzi – podaje agencja.

– Prezydent Zełenski wielokrotnie zapraszał premiera Orbana do przyjazdu na Ukrainę, do Kijowa, aby usiąść i porozmawiać o wszystkich aspektach, także tych, które dotyczą Węgier. Jesteśmy gotowi przedstawić nasze podejście do rozwiązania tego problemu – oświadczył przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Ukrainy.

Przygotowania do wizyty

O możliwej wizycie w stolicy Ukrainy wspomniał szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Węgier Péter Szijjártó.

W rozmowie z mediami polityk stwierdził, że "wizyta nadejdzie w odpowiednim czasie" i węgierski premier, podobnie jak m.in. prezydent Polski Andrzej Duda, premier Wielkiej Brytanii Rishi Sunak i prezydent USA Joe Biden, uda się do Kijowa.

"MSZ obecnie pracuje nad przygotowaniami" – mówił minister Szijjártó.

Podróż Orbana do Kijowa mogłaby oznaczać przełamanie w trudnych relacjach na linii Węgry-Ukraina, które wynikają z braku zdecydowanej krytyki Budapesztu wobec rosyjskiej napaści na Ukrainę. Węgierski premier sprzeciwia się kolejnym sankcjom wobec Moskwy oraz podważa sens wspierania Kijowa dostawami broni.

Źródło: UNIAN / Euronews / Reuters/ napunk.dennikn.sk
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...