Cudzoziemcy wśród pracujących. Te powiaty mają ich największy odsetek
Pod koniec zeszłego roku w Polsce pracowało ponad milion cudzoziemców, wliczając w to samozatrudnionych i przedsiębiorców. W co 15. powiecie (w 26) stanowili ponad 10 proc. pracujących, a w sześciu była to co najmniej co siódma osoba. Większy odsetek cudzoziemców jest zazwyczaj w wielkich miastach, ich okolicy i terenach przygranicznych.
– Liczba pracowników z zagranicy zależy od branż i sektorów. Więcej takich osób jest w regionach uprzemysłowionych – wskazał Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Cudzoziemcy przyjeżdżają też chętniej w regiony, gdzie mają znajomych lub rodaków.
Przygraniczne powiaty
Największy odsetek cudzoziemskich pracowników ma powiat sejneński. Co czwarty pracujący w powiecie jest obcokrajowcem. Ponad 90 proc. z nich to kierowcy ciężarówek. Nie mieszkają oni w większości na terenie powiatu. Są zatrudniani przez litewskie firmy transportowe prowadzące działalność w naszym kraju.
W 2022 r. w woj. podlaskim powiatowe urzędy pracy zarejestrowały 36,1 tys. oświadczeń pracodawców o powierzeniu wykonywania pracy cudzoziemcom, głównie obywatelom Białorusi (prawie 60 proc.) i Ukrainy (27,5 proc.). W tym roku jest to już 13,9 tys. oświadczeń pracodawców. Obcokrajowców najczęściej zatrudniały firmy transportowe, magazynowe i przemysłowe.
Zwiększony odsetek cudzoziemców znajdujemy także w zachodnich powiatach przygranicznych. Tam jednak pracownicy nie rekrutują się z najbliższego powiatom kraju. Cudzoziemcy, głównie Ukraińcy pracują w usługach. Starosta słubicki Leszek Bajon zauważył, że polscy mieszkańcy powiatu wolą pracować w Niemczech.
– Tam płaca minimalna wynosi 1800 euro, więc każdy, kto może stara się o zatrudnienie w Niemczech. To powoduje, że wiele firm nie możne znaleźć pracowników – tłumaczył samorządowiec.
Duże miasta i okolice
Spory odsetek pracowników cudzoziemcy stanowią także w dużych miastach. We Wrocławiu wynosi on 15 proc. W powiecie i gminach wokół miasta wiele firm ma swoje fabryki i centra logistyczne. W nich zatrudniani są cudzoziemcy, często pracownicy niewykwalifikowani. Również w sąsiedztwie dużych miast widać zwiększoną liczbę pracujących obcokrajowców.
– Tak jest w Pruszkowie i w powiecie warszawskim zachodnim czy w Strykowie niedaleko Łodzi – zauważył w komentarzu dla "Rzeczpospolitej" Andrzej Kubisiak.