Konfederacja: Tusk nie sprzeciwił się wywłaszczaniu Polaków

Dodano:
Krystian Kamiński (Konfederacja) Źródło: PAP / Paweł Supernak
Tusk nie sprzeciwił się wywłaszczaniu Polaków – mówią politycy Konfederacji, ponownie apelując o odrzucenie przez Polskę dyrektywy EPBD.

Unia Europejska przyjęła dyrektywę w sprawie poprawy charakterystyki energetycznej budynków (EPBD), czyli dyrektywę o przymusowych remontach prawie wszystkich budynków. Polska nie postawiła weta.

Ze względu m.in. na gigantyczne koszty unijnych regulacji, Konfederacja konsekwentnie nawołuje do jej odrzucenia, wskazując m.in., że realizacja EPBD drastycznie podniesie ceny mieszkań i czynszów. Ugrupowanie nazywa EPBD "dyrektywą wywłaszczeniową", ponieważ jej realizacja doprowadzi zdaniem Konfederacji do tego, że wielu Polaków nie będzie stać na opłacenie kosztów mieszkania.

Konfederacja: Tusk nie sprzeciwił się wywłaszczaniu Polaków

We wtorek w Sejmie odbyła się kolejna konferencja prasowa w tej sprawie. Krystian Kamiński i Marcin Sypniewski raz jeszcze wezwali rząd do przeciwstawienia się unijnej polityce w zakresie tzw. walki o klimat.

Kamiński zwrócił uwagę, że Węgrzy i Włosi potrafili jednoznacznie opowiedzieć się przeciwko EPBD, a rząd Donalda Tuska nie potrafił tego zrobić. Przypomniał, że dyrektywa wprowadza m.in. wycofanie kotłów na paliwa kopalne: węgiel, gaz ziemny, olej opałowy, eko-groszek do 2040 roku. – Oznacza to, że ponad 800 tys. właścicieli domków jednorodzinnych będzie musiała na nowo instalować ogrzewanie – powiedział Kamiński. Jak dodał, dotychczas w UE nie było z tym problemu, póki był gaz z Rosji, ale gaz trafił na czarną listę i ludzie na własny rachunek będą musieli zmieniać działające ogrzewanie, zwrócił uwagę kandydat Konfederacji do europarlamentu. Kamiński dodał, że wg. statystyk 11 proc. Polaków będzie grozić ubóstwo energetyczne.

Marcin Sypniewski jeszcze raz zaznaczył, że Unia Europejska kompletnie nie liczy się z kosztami. Zwrócił uwagę na stachanowskie tempo planowanych przymusowych remontów. Zgodnie z dyrektywą państwa członkowskie będą musiały wyremontować 16 proc. najgorzej ocenianych budynków mieszkalnych do 2030 roku, a do 2033 r. 26 procent. W następnych latach kolejne etapy. – Do tego dochodzi obowiązek instalowania fotowoltaiki, która już w tej chwili w wielu miejscach w szczycie wytwarzanej mocy jest wyłączana z uwagi na przeciążenia sieci – powiedział Sypniewski, dodając, że EPBD to obłęd.

Gigantyczne koszty EPBD

W marcu Konfederacja przypomniała, że że ponad 2/3 cen energii, jakie muszą płacić Polacy to efekt kosztów narzuconych przez unijną politykę klimatyczną. – EPBD będzie kosztowała Polaków ponad 1,5 biliona złotych. Obywatele będą musieli obowiązkowo remontować niewymagające remontu nieruchomości, tylko dlatego, że nie będą one spełniały norm ustalonych przez Unię Europejską, ostrzegała Konfederacja.

– Do 2040 roku chcą redukcji emisji dwutlenku węgla o 90 procent. Przecież nie da się tego zrobić, nie jest to w żaden sposób uzasadnione ekonomiczne. To czyste wymysły brukselskich biurokratów, podczas gdy cała UE odpowiada za ok. 7 procent globalnych emisji CO2 – powiedział Marcin Szewczyk.

Wskazał też na zmiany narracji UE dotyczące tego, które źródło energii jest eko, a które nie.– Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu gaz ziemny uznawany był przez Unię Europejską w zasadzie za ekologiczne źródło energii i były dofinansowania za montowanie takich pieców w zamian za tzw. kopciuchy na węgiel. Teraz, dziwnym zbiegiem okoliczności okazuje się, po tym jak Nord Stream 2 przestał prawidłowo funkcjonować, że gaz ziemny wcale taki ekologiczny nie jest – kontynuował polityk Konfederacji. Jak dodał, za ekologiczny nadal uznawany jest z kolei pellet, którego trzecim światowym producentem (po USA i Kanadzie) są Niemcy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...