Protestujący rolnicy zostali uniewinnieni. Sąd: Korzystali ze swoich praw
Demonstracja miała charakter spontaniczny i była odpowiedzią na rozwiązanie tego samego dnia protestu rolników przy przejściu granicznym w Dorohusku. Organizatorce zarzucano zorganizowanie zgromadzenia publicznego bez zgłoszenia go odpowiednim organom, natomiast dwóch uczestników obwiniono o utrudnianie ruchu drogowego.
Protesty rolników w Wartkowicach miały miejsce już wcześniej i zawsze przebiegały pokojowo. Organizatorka, dowiedziawszy się o rozwiązaniu protestu w Dorohusku, poinformowała funkcjonariuszy policji o zamiarze zwołania demonstracji solidarnościowej. Protest odbył się w miejscu, gdzie wcześniej odbywały się inne zgromadzenia, co miało ułatwić służbom zapewnienie bezpieczeństwa i objazdów. Policja od początku twierdziła, że protest jest nielegalny i zapowiadała ukaranie uczestników, jednak nie wskazała jednoznacznych podstaw prawnych swojej decyzji, ani nie podjęła kroków w celu jego rozwiązania. W efekcie wnioski o ukaranie skierowano do sądu wobec losowo wybranych osób, w tym rolnika, który przypadkowo znalazł się na miejscu, wracając z prac polowych.
Sąd przyznał rację protestującym rolnikom
Podczas procesu sądowego funkcjonariusze policji przyznali, że protest przebiegał pokojowo i nie dochodziło do naruszeń porządku publicznego. Zeznawał także dziennikarz, który relacjonował wydarzenie. Ostatecznie sąd uznał, że zgromadzenie było legalnym protestem spontanicznym, a decyzja o rozwiązaniu demonstracji w Dorohusku była istotnym dla rolników zdarzeniem, które uzasadniało ich reakcję. W konsekwencji uniewinniono wszystkich obwinionych.
Podobne orzeczenie zapadło w Sądzie Rejonowym w Trzebnicy, gdzie umorzono trzy postępowania wobec dziesięciu rolników uczestniczących w marcowym proteście w województwie dolnośląskim. Policja oskarżała ich o naruszenie przepisów o ruchu drogowym oraz o tamowanie ruchu. Sąd uznał jednak, że manifestacja była legalnym protestem, a jej uczestnicy nie podejmowali działań naruszających porządek publiczny. Ponadto, organizatorzy protestu informowali wcześniej policję o jego planowanym przebiegu, a funkcjonariusze wiedzieli, że protesty rolników odbywają się w całym kraju.
Ordo Iuris: Rolnicy korzystali z prawa do zgromadzeń
Instytut Ordo Iuris podkreśla, że decyzje sądów w Łasku i Trzebnicy podkreślają, że rolnicy korzystali z przysługującego im prawa do zgromadzeń, a utrudnienia w ruchu drogowym były naturalnym skutkiem ich manifestacji. Instytut udzielił pomocy prawnej obwinionym. Prawnicy wskazują na zmianę podejścia organów ścigania. Ich zdaniem w pierwszym kwartale 2024 r. policja i władze samorządowe zaczęły stosować bardziej restrykcyjne metody wobec protestujących, co może stanowić zagrożenie dla prawa do zgromadzeń zagwarantowanego w Konstytucji RP i międzynarodowych aktach prawnych.
Według Ordo Iuris orzeczenia mogą mieć istotne znaczenie dla przyszłych protestów rolników oraz działań organów państwowych w zakresie interpretacji prawa do zgromadzeń. Sądy potwierdziły, że spontaniczne demonstracje są zgodne z prawem i nie mogą być arbitralnie uznawane za nielegalne, co stanowi ważny sygnał w kontekście działań policji wobec protestujących w całym kraju.