Rubio otwarcie o strategii USA: Celem jest ograniczenie współpracy Chin z Rosją
Polityk w rozmowie z konserwatywnym portalem Breitbart News potwierdził, że celem amerykańskiej polityki jest ograniczenie współpracy Moskwy z Pekinem, lecz nie poprzez tworzenie otwartego konfliktu między nimi.
USA zaniepokojone relacją Pekin-Moskwa
Stany Zjednoczone konsekwentnie starają się wpływać na dynamikę relacji pomiędzy oboma mocarstwami. Amerykanów szczególnie niepokoi fakt, że partnerstwo Moskwy i Pekinu umocniło się po rozpoczęciu wojny na Ukrainie. Relacje między Chinami a USA od dłuższego czasu pozostają napięte, a ich rywalizacja o dominację na arenie międzynarodowej jest coraz bardziej widoczna.
Jak donosił niedawno Bloomberg, administracja amerykańska podejmuje kroki mające na celu osłabieni sojuszu Moskwa-Pekin. Jednym z podejmowanych działań są rozmowy dotyczące Arktyki jako potencjalnego obszaru współpracy gospodarczej. Eksperci jednak oceniają, że szanse na skuteczne poróżnienie Rosji i Chin są niewielkie.
– Nie wiem, czy kiedykolwiek uda nam się całkowicie odciąć ich od relacji z Chińczykami – powiedział Marco Rubio, odnosząc się do Rosji. "Nie sądzę też, aby wrogie stosunki między Chinami i Rosją były korzystne dla globalnej stabilności, biorąc pod uwagę, że oba kraje są mocarstwami nuklearnymi" – dodał.
Dwa na jednego
Marco Rubio zaznaczył również, że pogłębiająca się współpraca między Rosją a Chinami może stanowić wyzwanie dla USA, zwłaszcza jeśli Moskwa stanie się "stałym młodszym partnerem" Pekinu. Taki scenariusz mógłby prowadzić do sytuacji, w której oba państwa nuklearne działałyby przeciwko Stanom Zjednoczonym.
"Możemy znaleźć się w sytuacji, w której Rosja, niezależnie od tego, czy chce poprawić swoje stosunki z USA, czy nie, nie może tego zrobić, ponieważ stała się całkowicie zależna od Chińczyków" – stwierdził. Dodał, że najlepszym rozwiązaniem dla Waszyngtonu byłoby "nawiązanie stosunków" z Moskwą.
Z analiz przytaczanych przez Bloomberg wynika, że ostatnie sygnały wysyłane przez administrację USA w stronę Kremla są elementem szerszej strategii mającej na celu osłabienie sojuszu Rosji i Chin oraz zbliżenie Moskwy do Zachodu. Eksperci określają tę politykę mianem „odwróconego Nixona”, nawiązując do historycznej wizyty Richarda Nixona w Pekinie w 1972 roku.
Podróż ówczesnego prezydenta Stanów Zjednoczonych do Chin osłabiła wówczas pozycję Moskwy na arenie międzynarodowej i umożliwiła zbliżenie Chin do USA, co znacząco wpłynęło na układ sił na świecie.